Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Polityka

Bartłomiej Wróblewski: Zmiana konstytucji ma wzmocnić państwo

Fotorzepa, Marta Bogacz
- Propozycje zmian w konstytucji nie sš zmianami na dziœ. Majš wzmocnić państwo, a nie jednš stronę politycznego sporu - mówi Bartłomiej Wróblewski, dr nauk prawnych, konstytucjonalista, poseł PiS

Rzeczpospolita: Dlaczego potrzebne sš zmiany w konstytucji?

Bartłomiej Wróblewski: W ocenie znacznej częœci społeczeństwa obecna nie funkcjonuje dobrze. Z drugiej strony częœć społeczeństwa nie identyfikuje się z niš. Prace nad niš trwały w parlamencie, który nie był reprezentatywny. Dominowały ugrupowania postkomunistyczne i zabrakło w nim reprezentacji ponad 1/3 wyborców, głównie centroprawicowych. Projekt był przygotowywany w ostrym sporze z obywatelskim projektem œrodowisk niepodległoœciowych, przygotowanym pod sztandarem Solidarnoœci. Autorytet konstytucji osłabia też fakt, że w referendum wzięło udział 42 proc. społeczeństwa, a tylko nieco ponad 50 proc. opowiedziało się za jej przyjęciem.

Mało prawdopodobne, że teraz frekwencja byłaby wyższa.

Uzyskanie szerokiego porozumienia, które wykracza poza jedno œrodowisko polityczne, jest trudne. Tym bardziej że żyjemy w czasach, gdy polaryzacja jest silna, ale to nie znaczy, że nie należy do takiej sytuacji dšżyć.

Czego potrzeba, by dyskusja miała sens, a nie stała się osiš sporu politycznego?

Pomogłoby dyskusji przejœcie z poziomu ogólnych deklaracji do konkretów, jak: relacje prezydenta z Radš Ministrów, regulacja instytucji referendum czy prawa wyborczego. Wyniki mogš być zaskakujšce, bo może się okazać, że oczekiwania nowej regulacji okreœlonych kwestii sš w społeczeństwie powszechniejsze niż w partiach. Totalna opozycja może być niechętna zmianom, ale wyborcy prawicowi, centrowi czy liberalni mogš być za. Temat kadencyjnoœci w samorzšdach, w kampanii, był postulatem PiS, ale też Kukiz'15 i Nowoczesnej. Niemal pełnego spektrum poglšdów społecznych. PO też mówiła w latach 2004–2005 o potrzebie obszernych zmian w konstytucji. PóŸniej niestety odeszła od tych zapowiedzi.

Opozycja twierdzi, że jakakolwiek zmiana przybliży nas do modelu autorytarnego państwa.

To rytualny zarzut PO, który dotyczy zmian w każdej sferze życia. Od partii, która na poziomie haseł chętnie odwołuje się do racjonalnoœci, wiedzy, kompetencji, oczekiwalibyœmy konstruktywnych kontrpropozycji. To, co proponujemy, to kontynuacja debaty, w której PO uczestniczyła przed 2005 r. Propozycje zmian w konstytucji nie sš zmianami na dziœ. Majš wzmocnić państwo, a nie jednš stronę politycznego sporu. Mechanizmem, który mógłby być zachętš do wspólnej dyskusji i przyjęcia zmian, mogłoby być dłuższe vacatio legis, na przykład do momentu kolejnych wyborów. To stwarzałoby pewien komfort psychiczny w dyskusji, bo nie wiemy, kto wygra kolejne wybory.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL