Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Polityka

PiS musi zapomnieć o Donaldzie Tusku

Donald Tusk jako szef RE musi uważać, by zbytnio nie angażować się w sprawy krajowe.
PAP, Bartłomiej Zborowski
Szef RE doskonale wie, że partia rzšdzšca dostarczy mu okazji do tego, by zaistnieć w kraju. I będzie z nich korzystał.

Donald Tusk i Jarosław Kaczyński stanowiš układ sprzężony. Œrodowe powitanie szefa Rady Europejskiej na dworcu, a potem oœmiogodzinne przesłuchanie w prokuraturze pokazuje działanie tego układu ze szczegółami...

Były lider PO, pełnišc swojš prestiżowš funkcję europejskš, jest w delikatnej sytuacji: nie może wprost angażować się w sprawy krajowe i musi uważać na każde słowo. Było to dobrze widoczne już podczas grudniowego protestu w Sejmie, kiedy wygłoszone we Wrocławiu przez Tuska emocjonalne przemówienie posłużyło PiS za pretekst do negowania jego kandydatury na szczycie UE. Ale były premier musi pamiętać także o swoim wizerunku za granicš – zbyt silne wkraczanie w polskš politykę naraziłoby go na krytykę także na forum europejskim.

Jest tylko jedna sytuacja, która zarówno w kraju, jak i w UE, usprawiedliwia jego udział w wojnie PO z PiS. – Kiedy Donald Tusk jest atakowany w Polsce przez partię rzšdzšcš, może, a nawet musi się bronić – twierdzi jeden z europejskich polityków PO. – PiS wyœwiadcza mu więc przysługę i pozwala zaistnieć na krajowej scenie, bo każdy widzi, że to jest polowanie na czarownice.

Rozmówca „Rzeczpospolitej" podkreœla, że ostatnie przesłuchanie było idealnš okazjš do upolitycznienia sporu, pokazania, że nie chodzi o jakieœ nieprawidłowoœci czy wykroczenia, tylko o zemstę. I dodaje: – Ten protest pokazał, że Tusk ma zęby i będzie gryzł, jeœli będš go próbowali szarpać.

W interesie PiS byłoby więc zapewne wykreœlenie nazwiska „Tusk" z publicznych wypowiedzi, tak by polskie media informowały o aktywnoœci szefa RE jak najrzadziej. Tak się jednak nie stanie, bo osobista relacja między Jarosławem Kaczyńskim a byłym szefem rzšdu PO–PSL wykracza poza racjonalne kalkulacje. Prezes PiS uważa go za osobę politycznie odpowiedzialnš za œmierć brata i nikt w jego partii nie przejdzie nad tym do porzšdku dziennego. Tusk będzie więc nadal atakowany i wzywany na przesłuchania. I za każdym razem będzie to dla niego okazja do zaistnienia w Polsce. Były premier wie, jakie to ważne, i dlatego, jak nieoficjalnie przyznajš politycy PO, „delikatnie inspirował" akcję goršcego powitania na dworcu.

Okazji, które będš wymagały kolejnych pomysłów wizerunkowych, szykuje się co najmniej kilka. Przede wszystkim to perspektywa przesłuchania przez specjalnš komisję ds. Amber Gold. W czwartek poseł Marek Suski zapowiedział, że w czerwcu przed komisjš będzie się musiał stawić syn szefa RE, Michał Tusk. Jego ojciec dostanie natomiast wezwanie „na pewno nie przed wakacjami". – Zresztš nie wiadomo, czy będzie chciał się stawić – wyjaœniał Suski. – Nawet po wczorajszych przesłuchaniach, gdzie był w charakterze œwiadka, mówił, że jak nie będzie mu pasowało, to nie przyjedzie. Więc to przesłuchanie na pewno mu nie będzie pasowało przed komisjš œledczš, chociaż deklarował, że się stawi.

Trudno się oprzeć wrażeniu, że wœród polityków PiS entuzjazm do wzywania Tuska do Sejmu znacznie osłabł. Jeœli tak ogromne zainteresowanie mediów wzbudził jego spacer po peronie, to co dopiero mówić o wizycie w Sejmie? Nie ma chyba takiego terminu w kalendarzu, włšcznie z sobotnim wieczorem, który mógłby odwieœć dziennikarzy od relacjonowania na żywo tego wydarzenia.

Czy w organizowaniu krajowego poparcia, oprócz wiernych zwolenników, takich jak Ewa Kopacz, Donaldowi Tuskowi ktoœ jeszcze będzie pomagał? Grzegorza Schetyny na peronie nie było, bo składał kwiaty w rocznicę powstania w getcie. Nie spotkał się też z byłym szefem póŸniej, bo – jak mówi – „z powodów technicznych było to niemożliwe, Donald Tusk długo pracował potem z adwokatami".

Schetyna jednak dobrze wie, że takie wydarzenia medialne budujš Platformę. Choćby jego przyjaŸń z Tuskiem była niezwykle szorstka, musi go wspierać i kibicować szefowi RE. – Schetyna to rozumie – twierdzi jeden z posłów PO, obecny w œrodę na peronie. – Chciałby więc ładnie strzyc ten żywopłot, ale tak, żeby nie był wyższy od niego.

masz pytanie, wyœlij e-mail do autorki: zuzanna.dabrowska@rp.pl

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL