Polityka

Marsz opozycji 6 maja ma być demonstracją siły politycznej

"6 maja bądźmy razem!" - pisze przewodniczący PO Grzegorz Schetyna
PAP, Artur Reszko
Zaplanowany na 6 maja marsz opozycji ma być demonstracją jej siły politycznej, ale też Platformy jako głównego organizatora. Ma się na nim pojawić ponad 100 tys. osób. Ważnym elementem przekazu mają być sprawy samorządu.

Do Marszu Wolności, który 6 maja o godz. 13 ruszy z placu Bankowego w stolicy, przyłączyło się już PSL i kilka innych organizacji, w tym KOD.

Jak ustaliła „Rzeczpospolita", marsz ma mieć trzy główne elementy, które będzie spajał przekaz o obronie wolności i wartości europejskich.

Pierwszy to element samorządowy. Partnerem całego wydarzenia jest bowiem Samorządowy Komitet Protestacyjny, grupujący organizacje i korporacje samorządowe sprzeciwiające się planom PiS. O tym, że samorządy mają być istotnym elementem marszu, mówił w czwartek sam Grzegorz Schetyna, po spotkaniu ponadpartyjnego sejmowego zespołu ds. obrony polskiej samorządności. W konferencji wzięli udział samorządowcy, przedstawiciele PSL i Nowoczesnej.

Ludowcy planują mobilizację w całym kraju. Szacują, że uda im się zebrać ok. 10 tys. sympatyków. – Chcemy, by na marszu pojawili się mieszkańcy małych ojczyzn, którzy są zaniepokojeni procesem odbierania im praw i wolności – mówi nam poseł Piotr Zgorzelski z PSL.

Partia zachęca do udziału w marszu hasłem: „Biało-czerwony Marsz Wolności". Ale jak podkreślają politycy PO, wszyscy partnerzy promują się na własny sposób i mają w tym pełną swobodę.

Drugim elementem marszu ma być reforma oświaty, z mocnym udziałem Związku Nauczycielstwa Polskiego. Nie mogło tego zabraknąć zwłaszcza po tym, jak Związek wraz z koalicjantami – w tym PO – zebrał ponad 900 tysięcy podpisów pod referendum ws. reformy.

Trzeci element to cała paleta spraw dotyczących szeroko rozumianej ochrony praworządności, m.in. reformy wymiaru sprawiedliwości. W ten sposób Platforma chce w pewnym sensie podsumować i wzmocnić główne wątki dyskusji politycznej w Polsce w ostatnich miesiącach i jednocześnie pokazać, że to ona nadaje ton przekazowi wymierzonemu w PiS.

Platforma planuje mocną promocję w internecie oraz na terenie Warszawy, m.in. poprzez specjalne pocztówki, które w przyszłym tygodniu trafią do każdego mieszkańca stolicy. – Będzie też promocja w środkach komunikacji miejskiej – słyszymy w partii.

W pocztówce podpisanej przez Grzegorza Schetynę, do której dotarliśmy, czytamy: „Serdecznie zapraszamy do udziału w Marszu Wolności. Marszu, którym chcemy pokazać przywiązanie Polek i Polaków do wartości europejskich. Marszu, którym chcemy zamanifestować sprzeciw wobec polityki PiS, zmierzającej do wyprowadzania Polski z Unii Europejskiej".

Schetyna w ulotce pisze też o jedności: „6 maja bądźmy razem! Pokażmy rządzącym, że nie mają pozwolenia na niszczenie Polski". Ale o polityczną jedność będzie trudno, bo politycy Nowoczesnej nieufnie podchodzą do idei marszu, traktując go jako wydarzenie, które ma posłużyć wyłącznie PO. Politycy Platformy przyznają, że nie było jeszcze deklaracji o uczestnictwie ze strony Nowoczesnej, a przedstawiciele partii Ryszarda Petru mówią, że decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.

– Im wyższa będzie frekwencja na marszu, tym łatwiej będzie Schetynie budować argument, że PO dominuje nie tylko nad nami, ale i KOD – mówi nam jeden z polityków Nowoczesnej. – Dlatego poważnie zastanawiamy się, czy wspierać to wydarzenie.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL