Wypadek prezydenta: BOR przyznaje się do winy

aktualizacja: 21.03.2016, 08:10
Wypadek prezydenta: BOR przyznaje się do winy
Wypadek prezydenta: BOR przyznaje się do winy
Foto: Fotorzepa, Bosiacki Roman

Komplet nowych opon do pancernego bmw prezydenta sprowadzono. Ale założono je do innego samochodu – ustaliła „Rzeczpospolita".

REDAKCJA POLECA

Niewygodne dla Biura Ochrony Rządu informacje ujawniliśmy w piątkowej „Rzeczpospolitej". W pancernym bmw, którym jeździł Andrzej Duda, założono w połowie lutego wycofaną z użytku oponę. Trzy tygodnie później, 4 marca, ta właśnie opona rozleciała się, gdy samochód wiozący prezydenta pędził autostradą A4.

Tego dnia ochrona głowy państwa popełniła wiele błędów. Np. zamiast przewieźć prezydenta w góry (do Karpacza) śmigłowcem, wykorzystano pancerny samochód, którego nie powinno się używać w trudnym terenie. Podczas powrotu na A4 jechano co najmniej dwa razy szybciej niż należało. Zbagatelizowano również sygnały o niskim ciśnieniu w kołach. Powód? Prezydent był o prawie godzinę spóźniony na kolejne spotkanie.

Tekst wywołał natychmiastową reakcję rządu. Minister spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak wszczął w BOR zewnętrzną kontrolę. To dowód braku zaufania wobec szefa Biura Andrzeja Pawlikowskiego, którego zespół wyjaśniał w wewnętrznym postępowaniu przyczyny wypadku.

W piątek późnym wieczorem BOR wydał oświadczenie, w którym potwierdził informacje „Rzeczpospolitej" o nieprawidłowościach. „Wstępne wnioski z realizowanych w Biurze Ochrony Rządu czynności dały podstawę do wszczęcia postępowań dyscyplinarnych wobec funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu, odpowiedzialnych za nieprawidłowości w ramach obsługi transportowej, jak również stanowiły przesłanki rozwiązywania umów o pracę z pracownikami naruszającymi podstawowe obowiązki pracownicze".

Dopiero po publikacji „Rzeczpospolitej", w piątek płk Pawlikowski złożył zawiadomienie w sprawie niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy Biura i narażenia prezydenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Nie wyjaśniono, kogo wskazano w zawiadomieniu i czy wśród nich był szef ochrony Dudy Bartosz Hebda, który zdecydował o wyborze tego auta.

KOMENTARZ DNIA

Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE