Seria projektów Nowoczesnej i od razu porażka

aktualizacja: 29.02.2016, 21:27

By ruszyć wreszcie z legislacyjną ofensywą, partia Petru zatrudniła specjalistę z doświadczeniem w Rządowym Centrum Legislacji. Ale nie uchroniło jej to przed wpadką.

REDAKCJA POLECA

Od chwili zaprzysiężenia Sejmu, czyli od 12 listopada zeszłego roku, do pierwszej połowy stycznia Nowoczesna biła rekordy w składaniu wniosków o przerwy podczas posiedzeń w Sejmie. Brakowało jednak projektów ustaw, choć ugrupowanie Ryszarda Petru pozuje na partię fachowców.

Wytykali jej to posłowie innych opozycyjnych ugrupowań i przedstawiciele rządu.

Przyczyn opieszałości w przygotowywaniu projektów dopatrywano się złośliwie w tym, że posłowie Nowoczesnej niemal nie wychodzą z telewizji. Rzeczniczka klubu tej partii zapewniała jednak, że trwają prace nad ustawami. – Nie piszemy ich, jak PiS, na kolanie. Żeby napisać dobry projekt, trzeba usiąść z gronem eksperckim, skonsultować go i przemyśleć każdy zapis – mówiła na początku stycznia Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej.

Projekty rzeczywiście się pojawiły – w połowie stycznia. Nowoczesna złożyła od razu trzy: ustaw o finansowaniu partii, zniesieniu ciszy wyborczej i o związkach zawodowych.

Jak ustaliliśmy, legislacyjną ofensywę poprzedziło zatrudnienie Włodzimierza Zająca, który do 14 maja 2015 r. był pracownikiem Rządowego Centrum Legislacji. W latach 1996–2008 pracował w Kancelarii Sejmu, w tym jako legislator w Biurze Legislacyjnym. – Pomaga nam w poprawkach do ustaw, w ich interpretowaniu – potwierdza posłanka Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer.

Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE