Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Polityka

Gliński: Pomnik stanie przed pałacem

prof. Piotr Gliński, wicepremier, minister kultury: - Dostaję sygnały, że „Smoleńsk” to dobry film. Prezes Kaczyński będzie zadowolony
Fotorzepa, Darek Golik
- Apeluję, żeby odczarować szkołę o. Tadeusza Rydzyka. Tam jest przyszłoœć Polski – mówi wicepremier Piotr Gliński.

Rzeczpospolita: Jak wyglšdajš prace nad tzw. dużš ustawš medialnš, która ma przekształcić telewizję, radio i PAP w media narodowe?

Prof. Piotr Gliński, wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego: Prace pod egidš ministra Krzysztofa Czabańskiego trwajš. Ustawa w połowie roku powinna zostać uchwalona.

Jak będš finansowane media narodowe?

Najprawdopodobniej poprzez dołšczenie do powszechnej opłaty za elektrycznoœć.

Jest pan zadowolony z obecnego stanu mediów publicznych?

Wszystko jest lepsze od tego, co proponowały skrajnie tendencyjne i nieobiektywne media za czasu rzšdów PO–PSL. Oczywiœcie nie wszystkie anteny były stronnicze. Radio było bardziej zniuansowane, ale wiele programów telewizyjnych było skrajnie zaangażowanych w kampanię wyborczš. PiS w TVP było znacznie rzadziej obecne niż partia władzy. Przez trzy lata funkcjonowania w życiu publicznym, kiedy byłem kandydatem na premiera oraz szefem rady programowej głównej partii opozycyjnej, do niektórych programów TVP nigdy nie zostałem zaproszony.

Dobrš zmianš jest wyrzucanie wielu dziennikarzy, zastępowanie ich dziennikarzami TV Republiki i TV Trwam, które to telewizje wg raportu KRRiT sš najbardziej stronniczymi telewizjami promujšcymi polityków PiS?

Z tego co wiem, innych dziennikarzy też zapraszano do współpracy. Mamy do czynienia z instytucjš, w której większoœć dziennikarzy i programów, przy tak ostrym podziale ideologicznym i politycznym w Polsce, przy przepołowieniu kraju, było tendencyjne. Może jeden program miał innych charakter, może znalazłby się jeszcze jakiœ, ale reszta była jednostronna. Pamiętam jak relacjonowano projekty kampanijne, jak np. zostało rozegrane referendum warszawskie. Obiektywizm dziennikarza łatwo jest sprawdzić, chociażby przez to, że daje się wypowiedzieć drugiej stronie, daje się wypowiedzieć swojemu interlokutorowi, oddziela komentarz od informacji. Pamiętam wieczór wyborczy w TVP, kiedy wygrał wybory Andrzej Duda. Do TVP było zaproszonych ze czterdzieœci osób i trzy osoby z opcji, która wygrała. Pan Błaszczak, pan Żukowski i ja. Byłem w ostatnim panelu z tak znaczšcymi politykami jak pan Giertych, pan Robert Kwiatkowski i pan Paweł Piskorski, czyli z ludŸmi którzy nie istniejš w polskiej polityce, ponieważ zostali negatywnie zweryfikowani przez wyborców. Dziennikarz, który prowadził program był tak wœciekły i nie panował nad frustracjš, że tym ludziom pozwolił dwukrotnie czy trzykrotnie zabierać głos, a mnie oddał głos tylko raz i wkrótce mi przerwał. Ten pan wcišż pracuje w TVP.

Teraz przechył będzie w drugš stronę?

Chciałbym obiektywnej analizy treœci w mediach publicznych, która będzie dokonana przez zewnętrzy organ. Chciałbym ustawowo uregulować badania treœci w mediach publicznych, dokonywane przez obiektywne sondażownie. Wystarczy sprawdzić frekwencję, kto ile razy był zapraszany do programów telewizyjnych i radiowych. Czy nie mamy takich przypadków, jak pana Palikota czy pana Petru, którzy byli „pompowani" w mediach publicznych, w sposób zupełnie nieprzystajšcy do ich realnej pozycji w życiu publicznym?

Zmiany w mediach publicznych wyglšdajš jak zemsta na poprzedniej ekipie rzšdzšcej.

Większoœć dziennikarzy z czasów poprzedniej ekipy rzšdzšcej wcišż pracuje. W Polskim Radio wcišż pracuje dziennikarz, który prezydentowi Komorowskiemu w kampanii powiedział: „my, którzy pana popieramy".

Lapsus?

Możliwe, ale symboliczny. Taka atmosfera w mediach publicznych była powszechna. Ci ludzie weszli w system instytucjonalny. W mediach publicznych liczono, że PO i PSL będš rzšdzić Polskš do końca œwiata. Opanowali całe państwo.

Teraz PiS odbija i zawłaszcza państwo?

Przeciwnie. PO chciała na zapas zawłaszczyć Trybunał Konstytucyjny, stšd dzisiaj awantura. Ludzie zwišzani z poprzedniš władzš panowali nad całym państwem, majšc wszelkie zasoby i klimat zewnętrzny, bo realizowali interesy polityczne innych krajów. Mieli także poparcie istotnych kół zewnętrznych. Platforma stworzyła układ zamknięty.

Twierdzenie, że poprzedni rzšd wspierał nie interesy Polski, ale „zewnętrzne", brzmi dosyć złowieszczo.

Ale to jest prawda. Proszę zwrócić uwagę na politykę gospodarczš i zagranicznš poprzedniego rzšdu. Radosław Sikorski złożył „hołd pruski" w Berlinie.

Pomysł ówczesnego ministra spraw zagranicznych na silnš Unię Europejskš pod przywództwem Niemiec nazywa pan „hołdem pruskim"?

Proszę zwrócić uwagę na proporcję zachodniego kapitału w kluczowych miejscach polskiej gospodarki czy œwiata medialnego. Który kraj w pełni suwerenny i demokratyczny mógł sobie pozwolić na to, żeby 80–90 proc. jego lokalnych dzienników było w zagranicznych rękach? Czy Dania, Szwajcaria, Niemcy zgodziłyby się na to, żeby 80 proc. ich lokalnego rynku medialnego było w obcych rękach? Nie sšdzę.

Wolny rynek...

W Niemczech zagraniczny kapitał nie przejšł mediów lokalnych.

Jest pan przeciwny zagranicznym inwestorom?

Nie pozwolę sobie na przypięcie mi łatki ksenofoba i człowieka, który wszędzie widzi spiski. PO–PSL popełnili olbrzymie błędy, jeœli chodzi o realizację polskiego interesu narodowego. 1 proc. CIT płacš w Polsce firmy zagraniczne. Niemieckie firmy uzyskały z kontraktów z pierwszej transzy funduszy europejskich w Polsce aż 21 mld euro. W tym samym czasie polskie firmy w Niemczech uzyskały 210 razy mniej – 100 mln euro.

Czy dojdzie do repolonizacji mediów?

Trzeba wykazać wolę politycznej zmiany w tym kierunku. Odsyłam do wielkiego programu rzšdu PiS, czyli „planu Morawieckiego". Należy budować i wspierać media własne. Politycy mogš to robić w ten czy w inny sposób. Rozbudowujmy media polskie, które już sš, i wykupujmy te, które majš zagraniczny kapitał. Podobny model zafunkcjonował już w sektorze bankowym. Powinniœmy budować własne instytucje medialne i finansowe.

Jacek Kurski jest szefem TVP na pełnš kadencję czy zostanie zmieniony po wejœciu w życie dużej ustawy medialnej?

To zależy od tego, jak sprawny będzie w tej chwili i czy będzie miał sukcesy. Media publiczne potrzebowały inteligentnego, zdolnego, rzutkiego człowieka. Jacek Kurski robi wszystko, żeby uzdrowić TVP. Dajmy mu szansę.

„Bulterier" PiS ma uzdrowić TVP?

Jacek Kurski jest politykiem, ale jest też człowiekiem znajšcym się na mediach. Byłem bardzo zadowolony ze współpracy z nim w MKiDN. Był bardzo pracowity, schował się i odczarował swój wizerunek. On jest teraz w bardzo trudnej sytuacji, będšc oskarżany o wyrzucanie ludzi z pracy.

Ale dziennikarze sš wyrzucani z mediów publicznych, odkšd doszło do zmiany władzy.

Przy każdej zmianie władzy były zmiany kadrowe w mediach.

Ale zarówno obecna szefowa „Wiadomoœci" Marzena Paczuska, jak i prowadzšca program Danuta Holecka cały czas pracowały w TVP.

Pani Holecka dostała program na warunkach, który skazywał go na niszowoœć. Tam byli ludzie, którzy byli zsyłani i upokarzani, bo nie chcieli być propagatorami władzy PO–PSL. Pani Janowska biega teraz po mediach, żalšc się, że nie jest już szefowš TVP Kultura...

Katarzyna Janowska, głosami 77 redakcji, zajęła drugie miejsce w kategorii dziennikarz roku w konkursie Grand Press miesięcznika „Press".

Dużo to mówi o branżowym miesięczniku. Był taki program „Trzeci punkt widzenia", z którego pani Janowska zrezygnowała, ponieważ prowadzili go dziennikarze, którzy nie byli lewicowo-liberalni [chodzi o Dariusza Karłowicza, Marka A. Cichockiego i Dariusza Gawina]. Uzasadnienie zwolnienia tych trzech publicystów było jednozdaniowe: nie ma miejsca dla prawicowych ideologów. To jest prawda o pluszowej, aksamitnej pani Janowskiej.

Piotr Kraœko został zwolniony, a teraz jest nominowany przez TVP do Wiktorów.

Pewnie miał dużš oglšdalnoœć. Też miałem z panem Kraœkš do czynienia i wiem, jakie miał zlecenia.

Jakie zlecenia?

Można było poznać te zlecenia po sposobie przeprowadzonych przez niego wywiadów.

Jak wyglšda sytuacja audytów w teatrach?

Pani minister Wanda Zwinogrodzka analizuje sytuację życia teatralnego w Polsce. Po skończeniu tej analizy, będziemy się zastanawiali jak można tš sytuację poprawić. Jest bardzo wiele sygnałów, pochodzšcych także bezpoœrednio od œrodowiska artystycznego, że w polskim życiu teatralnym dzieje się bardzo Ÿle. Sš teatry, które dostajš tak mało pieniędzy, że nie majš za co przygotowywać premier, natomiast inne dostajš duże pienišdze i wystawiajš sztuki o wštpliwej wartoœci artystycznej. Poczekajmy na wynik tej analizy.

Dlaczego pana poprzedniczka Małgorzaty Omilanowska nie została dyrektorem Zamku Królewskiego, mimo że została rekomendowana przez Radę Powierniczš? Zemsta na poprzedniej władzy?

Nie, to jest standard państwa demokratycznego. Rada Powiernicza była powołana przez partię, która nominowała paniš Omilanowskš na ministra. Poza tym ta Rada to jest efekt statutu, który nadaje minister. Jednego dnia mogłem zmienić ten statut i jš zlikwidować. Zamek Królewski podlega władzy, która ma mandat społeczny.

Pani Omilanowska nie jest wystarczajšco kompetentna?

Mówiłem publicznie, że nie mam zastrzeżeń do jej kompetencji. Tu chodzi o pewne standardy. Nie szykuje się synekury w instytucji, która podlegała grupie, która sprawowała władzę przez ostatnie 8 lat i mogła wszystko sobie naszykować na miękkie lšdowanie.

Przed nami Oscary. Polska nawet nie jest brana w tym roku pod uwagę. Myœli pan, że w przyszłym roku to się zmieni?

Bardzo żałuję, że nie ma żadnych nominacji. To jest pytanie do œrodowiska filmowego, które odkšd Prawo i Sprawiedliwoœć głosowało za powstaniem Państwowego Instytutu Sztuki Filmowej, ma bardzo dobre warunki do pracy.

A co z wielkimi produkcjami hollywoodzkimi, o których byłš mowa w kampanii?

To jest zwišzane z politykš dziedzictwa narodowego, które jest w tytule mojego ministerstwa. Jest potrzeba promocji Polski także poprzez polskš historię i wartoœci. W naszej historii jest coœ istotnego, co powinno być pokazane œwiatu. Do tej pory polska historia byłš zakłamywana. Przykładem może być film o Enigmie, gdzie Polacy sš epizodem. Od trzech miesięcy przygotowujemy odpowiedz na tš produkcję.

Widział pan już film „Smoleńsk"?

Nie, ale otrzymuję sygnały, że film jest dobry.

Podobno prezesowi Kaczyńskiemu film się nie podoba.

Prezes Kaczyński będzie zadowolony z tego filmu, mam nadzieję.

Czy to jest film, który będzie można pokazać na œwiecie?

Myœlę, że tak. Zwłaszcza dlatego, że sprawa, której dotyczy, jest na œwiecie zapominana. Poprzednie polskie władze zrobiły bardzo niewiele, żeby ta sprawa była istotna. Jest to największa polska tragedia narodowa, jak powiedział Donald Tusk, od czasów II wojny œwiatowej.

Czy w stolicy stanie pomnik smoleński?

Pomnik stanie przed Pałacem Prezydenckim, prędzej czy póŸniej.

Władze Warszawy chciały, żeby stanšł na rogu ul. Trębackiej i Focha.

Władza Rady Dzielnicy Œródmieœcie nie zgodziła się na pomnik w tym miejscu. Ale jeœli pani Hanna Gronkiewicz-Waltz będzie chciała sobie zbudować swój własny pomnik smoleński, to niech tam buduje. Prezydent stolicy nie powinna używać nierzetelnych argumentów ws. pomnika. Jeden jest taki, że decyduje konserwator. To jest argument niepoważny. Drugi argument dotyczył badań sondażowych, gdzie ten pomnik powinien powstać. Pytanie zadane respondentom było sformułowane bardzo bałamutnie. Opieram się tu na opinii profesora Antoniego Sułka, najwybitniejszego polskiego metodologa, socjologa, który ma inne poglšdy polityczne niż ja. Powtarzam, pomnik smoleński stanie przed Pałacem Prezydenckim.

Dlaczego pański resort nie chciał dofinansować szkoły o. Tadeusza Rydzyka?

Dzieło o. Rydzyka jest imponujšce i naprawdę warte wsparcia. Tyle tylko że należy to robić w sposób zgodny z prawem. Nie ma prawnej możliwoœci dotacji dla uczelni prywatnych. Warto się zastanowić, jak wesprzeć działalnoœć o. Rydzyka, ale powinno to się dokonać w sposób transparentny, przemyœlany, a nie w ostatniej chwili przez wrzucane przez kogoœ poprawki. Zresztš o. Rydzyk wypowiedział się w tej sprawie bardzo mšdrze, że to była niedŸwiedzia przysługa. Apeluję, żeby odczarować szkołę o. Rydzyka. Tam jest bardzo fajna młodzież, która jest młodzieżš formacyjnš, która myœli o wartoœciach, a jednoczeœnie jest młodzieżš pełnš życia, nastawionš pozytywnie do nowych technologii, do œwiata współczesnego. Tam jest przyszłoœć Polski. Jedynš telewizjš, w której za kamerami stały młode dziewczyny, była telewizja Trwam. Œwieżo wyedukowane studentki o. Rydzyka.

Co Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego robił w Mumbaju, mówišc o potrzebach wymiany gospodarczej między Polskš i Indiami?

W trakcie forum gospodarczego Make in India Week, udział wzięły delegacje rzšdowe i biznesowe z 65. krajów, nie mogło zabraknšć tam Polski. Celem wizyty było wzmocnienie kontaktów z indyjskim rzšdem federalnym i rzšdami stanowymi oraz nadanie silnego impulsu dla współpracy gospodarczej między Polskš a Indiami. Przygotowywaliœmy również grunt pod oczekiwanš wizytę Prezydenta Dudy w tym kraju.

Jakie sš efekty pańskiej wizyty?

Spotkałem się z Premierem Republiki Indii Shri Narendrš Modim i wieloma ministrami. Poruszaliœmy kwestię współpracy Banku Narodowego Indii z Bankiem Gospodarstwa Krajowego. Uzyskaliœmy zapewnienie, że uda się przezwyciężyć prawne bariery, które do tej pory nie pozwalały w pełni wspierać polskich inwestycji w Indiach. Rozmawialiœmy również o współpracy w obszarze przetwórstwa żywnoœci, a przede wszystkim o eksporcie polskich jabłek. Agrobiznes indyjski z wielkim zainteresowaniem oczekuje od rzšdu Indii umożliwienia ich sprowadzania. W zakresie odnawialnych Ÿródeł energii oraz transportu udało nam się połšczyć ze sobš inwestorów z obu krajów. Czekamy teraz na owoce tej współpracy. W branży górniczej oraz w przemyœle rolnym i technologii ochrony œrodowiska mamy wiele wspólnego więc zaoferowaliœmy stronie indyjskiej nasze wsparcie. Za dwa tygodnie odbędš się targi górnicze w Kalkucie, w których weŸmie udział polska delegacja rzšdowa i przedsiębiorcy. Polska strona przedstawi wówczas konkretne oferty współpracy.

Jakie ważne ustalenie dla polskiej kultury zapadły w Mumbaju?

Jesteœmy zainteresowani nawišzaniem stałej współpracy z indyjskim przemysłem filmowym. Zachęcałem tutejszych operatorów filmowych do wzięcia udziału w Camer Image oraz filmowców do wykorzystania polskich krajobrazów w swoich produkcjach. To jest doskonała promocja. Z Hindusami współpracowali w tej materii Hiszpanie i przełożyło się to na wzrost liczby turystów z Indii o kilkadziesišt procent. Najbardziej znanym przykładem udanej promocji kraju poprzez przemysł filmowy jest oczywiœcie Nowa Zelandia, której widoki znamy wszyscy z kinowej wersji „Władcy Pierœcieni". Czemu w kolejnych produkcjach œwiatowych Tatry nie miałyby grać np. Kaszmiru? Spotkałem się ponadto z najbardziej znanymi a+ktorami w Indiach na planie bardzo popularnego w serialu.

Sprostowanie

W zwišzku z wywiadem, którego minister Gliński udzielił Rzeczpospolitej, chciałam sprostować, że nie zwolniłam z Tvp kultura autorów programu "Trzeci punkt widzenia", ponieważ program zniknšł z anteny na rok przed moim powrotem do Tvp kultura czyli w czerwcu 2010 roku. Dyrektorkš stacji zostałam w lipcu 2011. O powody zniknięcia programu z anteny pan minister powinien zapytać mojego poprzednika na tym stanowisku pana Krzysztofa Keohlera, nominowanego przez prezesa Wildsteina.

Do pozostałych wypowiedzi pana ministra na mój temat nie będę się odnosić, ponieważ szanuję urzšd, który obecnie sprawuje pan Gliński.

Z poważaniem

Katarzyna Janowska

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL