Polityka

Nowoczesna: Koalicja, a nie zjednoczenie z Platformą

Nowoczesna/ Łukasz Kamiński
Katarzyna Lubnauer podkreśla że koalicja z PO powinna być partnerska.

Współpraca, ale bez zjednoczenia – to najbardziej prawdopodobny scenariusz dla sejmowej opozycji na ten rok. Grzegorz Schetyna sugeruje jednak coraz wyraźniej, że ich elektoraty mogą życzyć sobie połączenia Nowoczesnej i Platformy.

– Wyborcy Nowoczesnej i PO to ludzie, którzy by oczekiwali, żeby nasza współpraca zakończyła się taką integracją środowisk – powiedział lider PO na antenie Radia ZET, dodając, że musi to być „naturalna decyzja".

Ale liderzy Nowoczesnej wykluczają, że mogłoby dojść do zjednoczenia partii, przed lub po wyborach samorządowych. – Wyborcy Nowoczesnej to w dużym stopniu ludzie, którzy negatywnie oceniali szczególnie II kadencję PO–PSL. Dlatego myśląc o koalicji, rozumieją to jako porozumienie strategiczne na konkretne wybory – mówi „Rzeczpospolitej" przewodnicząca N. Katarzyna Lubnauer. Dodaje, że dla nich Platforma jest konkurentem i sojusznikiem, a PiS wrogiem, który niszczy fundamenty państwa. – Odpowiedzialność nakazuje nam współpracę i koalicję na wybory samorządowe. Tylko jeśli będzie to koalicja partnerska, nasze elektoraty zaakceptują ją, a wyniki będą się sumować – podkreśla.

PO i Nowoczesna toczą teraz rozmowy o kształcie list wyborczych i o minimum programowym, ale tylko na wybory samorządowe. Politykom Nowoczesnej zależy, by efekt tych rozmów odzwierciedlał to, że zachowana zostanie podmiotowość partnerów koalicyjnych. – Nie ma mowy o sytuacji, w której będziemy tylko liberalnym skrzydłem PO, jak Gowin jest centrowym skrzydłem PiS – mówi nam ważny polityk Nowoczesnej.

Jednak sondaże utrudniają Nowoczesnej prowadzenie takich rozmów, bo partia Katarzyny Lubnauer ma około 5 proc. w sondażach – tak jak w ostatnim badaniu IBRiS dla „Rzeczpospolitej". I Platforma doskonale zdaje sobie z tego sprawę.

Politycy Nowoczesnej przekonują jednak, że słabsze wyniki to również pokłosie decyzji o koalicji, która jest mniej akceptowana przez elektorat Nowoczesnej niż PO. Rozmowy mają zakończyć się do końca lutego, jak wynika z naszych informacji, toczą się w dobrej, dość konstruktywnej atmosferze.

Politycy Nowoczesnej sugerują też, że po głosowaniu nad aborcją sytuacja wewnątrz ugrupowania się uspokoiła, co ułatwi dalszą pracę klubu i odbudowanie pozycji w sondażach. Trójka posłów, która zawiesiła się na miesiąc jako symbol sprzeciwu, powróciła do prac klubu szybciej, niż planowała. Nowoczesna zapowiedziała też w ubiegłym tygodniu liczne aktywności i spotkania w terenie związane z Rokiem Praw Kobiet i związane z tym nowe projekty legislacyjne. Finalizowane są też przygotowania do wyborów samorządowych. Można również spodziewać się serii spotkań otwartych w całej Polsce, zarówno przewodniczącej partii, jak i członków klubu. W tym tygodniu zarząd ustali też harmonogram samorządowych, wiosennych konwencji Nowoczesnej. W ramach współpracy opozycji będą też ogłaszani kolejni kandydaci w miastach i lokalne koalicje wyborcze.

Zarówno dla Platformy, jak i dla Nowoczesnej, wybory samorządowe będą ważnym sprawdzianem, pierwszym po wyborach w 2015 roku. Dlatego tak istotne są prowadzone teraz rozmowy. Kluczowe będzie też starcie o Warszawę, gdzie PO i Nowoczesna mają wystawić wspólne listy, nie tylko do Rady Miasta. Kampania w mieście ma nabrać rozpędu. W poniedziałek Rafał Trzaskowski ma zaprezentować pierwszy element swojego programu.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL