Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Polityka

Papież przyjšł w Watykanie prezydenta Turcji

Papież chce zapobiec eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Próbował do tego przekonać Erdogana, wręczajšc mu medalion z aniołem pokoju
AFP
Uznanie przez USA Jerozolimy za stolicę Izraela pchnęło Franciszka i Erdogana do obrony status quo.

To jest sojusz zupełnie niespodziewany. W poniedziałek papież po raz pierwszy od 59 lat przyjmował w Watykanie prezydenta Turcji. W dodatku był to prezydent, który forsuje zupełnie przeciwne wartoœci do tych, które sš bliskie Franciszkowi: buduje coraz bardziej autorytarne państwo islamskie i poszerza jego strefę wpływów, interweniujšc zbrojnie w północnej Syrii i zgromadził wielkš władzę w Turcji, przez co bywa nazywany „sułtanem". Ale i Recep Tayyip Erdogan do tej pory nie mógł zaakceptować, że papież uznał za ludobójstwo masakrę półtora miliona Ormian przez Turków w 1915 r.: z tego powodu przez ponad rok turecki ambasador przy Watykanie przebywał na konsultacjach w Ankarze.

Wszystko zmieniła decyzja Donalda Trumpa z 6 grudnia o uznaniu Jerozolimy za stolicę Izraela: już trzy tygodnie póŸniej Franciszek i Erdogan rozmawiali telefonicznie i zgodzili się, że należy utrzymać status quo miasta, a jego ostateczny kształt powinien zostać ustalony dopiero pod koniec negocjacji pokojowych. Wizyta tureckiego przywódcy w Pałacu Apostolskim jest ukoronowaniem tego porozumienia.

– Ten alians nie spowoduje, że amerykański prezydent wycofa się ze swojej deklaracji, ale może doprowadzić do tego, że USA i Izrael będš w przyszłoœci w większym stopniu brały pod uwagę postulaty Palestyńczyków. To już nie jest postulat tylko przywódcy jednego z krajów muzułmańskich, ale sprawa ogólnoœwiatowa – mówi „Rz" Özgür Ünlühisarcikli, dyrektor biura German Marshall Fund w Ankarze.

Na razie nic jednak nie wskazuje, aby Trump był do czegoœ takiego gotowy. Przeciwnie, 25 stycznia w Davos oœwiadczył Beniaminowi Netanjahu, że „problem Jerozolimy zniknšł ze stołu negocjacji z Palestyńczykami", choć wczeœniej twierdził, że przeniesienie ambasady „nie przesšdza o ostatecznych ustaleniach". Co więcej, ambasador USA ma się przenieœć już przed końcem przyszłego roku, choć wczeœniej się mówiło, że przeprowadzka zajmie „lata". Przewodniczšcy Autonomii Palestyńskiej oœwiadczył, że nie widzi żadnej roli dla Amerykanów w mediacjach, co de facto oznacza, że pokój nie jest możliwy.

A to tylko jeden z konfliktów, które mogš teraz wybuchnšć na Bliskim Wschodzie. Minister obrony Awigdor Liberman ostrzegł, że Izrael jest gotów rozpoczšć interwencję przeciw Hezbollahowi w Libanie w obawie, że wraz z końcem wojny w Syrii Iran chce tu zbudować bazę wypadowš przeciw państwu żydowskiemu.

– Nie można też wykluczyć, że dojdzie do walk między tureckimi żołnierzami walczšcymi z Kurdami w Syrii a amerykańskimi wojskami, które Kurdów wspierajš. W tej niezwykle zapalnej sytuacji papież chce po prostu uratować pokój. Dlatego pod koniec wizyty dał Erdoganowi medalion z wizerunkiem anioła pokoju – uważa Ünlühisarcikli.

W trakcie wizyty tureckiego prezydenta zwykle pełen ludzi plac Œwiętego Piotra był opustoszały: 3,5 tys. policjantów broniło do niego dostępu w obawie, że Kurdowie zorganizujš protest przeciwko ofensywie tureckiej w Syrii.

– To jest wstyd, że władze Włoch przyjmujš przywódcę krwawego islamskiego reżimu zabijajšcego wolnoœć – uznał przywódca Ligi Północnej Matteo Salvini, który chce odebrać władzę lewicy w wyborach parlamentarnych w marcu.

Jednak inicjatywa papieża, choć ryzykowna dla wizerunku Watykanu, jest pomyœlana w szerszej perspektywie. Franciszek w 2014 r. jako pierwszy przywódca œwiata odwiedził Erdogana w jego nowym pałacu w Ankarze, bo uznał, że dialog ze œwiatem islamu powinien być utrzymany. Nazwał wtedy nawet muzułmanów „braćmi" chrzeœcijan.

– Mimo całego autorytaryzmu Erdogan pozostaje tym spoœród przywódców państw muzułmańskich, którzy przestrzegajš choćby niektórych wolnoœci obywatelskich. Inicjatywa papieża powinna złagodzić antyzachodniš retorykę prezydenta, ostrzeżenia przed nowš „krucjatš" przeciw Turcji – uważa Ünlühisarcikli. Jego zdaniem katolicy, których jest w Turcji niewielu, mogš doœć swobodnie praktykować swojš religię, jeżeli tylko nie sš zbyt widoczni.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL