PiS na czele, Nowoczesna goni

aktualizacja: 18.01.2016, 06:55
Posłowie PiS w drodze na wyjazdowe posiedzenie klubu, podczas którego ...
Posłowie PiS w drodze na wyjazdowe posiedzenie klubu, podczas którego Jarosław Kaczyński mobilizował parlamentarzystów
Foto: PAP, Tomasz Gzell

Prawo i Sprawiedliwość wciąż na czele sondaży, ale Nowoczesna w ofensywie. Prezes partii mobilizuje klub.

REDAKCJA POLECA

Sondaż IBRiS dla „Rzeczpospolitej” przeprowadzony został w finale gorącego politycznie tygodnia, w którym Komisja Europejska rozpoczęła procedurę sprawdzania sytuacji w Polsce, zaś agencja S&P obniżyła rating Polski. W takiej właśnie sytuacji politycznej, PiS wciąż cieszy się największym poparciem społecznym. Gdyby wybory odbywały się w tej chwili, to na partie Jarosława Kaczyńskiego chciałby zagłosować co trzeci Polak (niemal 32 proc.). To wzrost o 2 punkty w ciągu miesiąca.

Ale jednocześnie najnowsze badanie IBRiS to kolejny sondaż, który pokazuje wzrost Nowoczesnej. Ugrupowanie Ryszarda Petru popiera w tej chwili ponad 28 proc. Polaków, co stanowi wzrost o 3 punkty w porównaniu z grudniem.

Daleko w tyle jest Platforma. Partia od utraty władzy jest bardzo pasywna — dopiero w nadchodzącym tygodniu zakończy wybory wewnętrzne i ogłosi Grzegorza Schetynę jako swego nowego lidera. Wedle badania IBRiS dziś na Platformę chce głosować niespełna 14 proc. Polaków, a zatem o 10 punktów mniej, niż w wyborach trzy miesiące temu.

 

Pozostałe formacje balansują na granicy progu wyborczego. O ile SLD miałoby szanse wejść do Sejmu (5 proc.), to inne ugrupowania — w tym Kukiz'15, PSL, Korwin i Partia Razem — znalazły się pod kreską.

Jarosław Kaczyński jest przekonany, że sondaże PiS jeszcze bardziej wzrosną, gdy rząd zacznie wypłacać obywatelom obiecane benefity, w tym 500 zł na dziecko. Według naszych informacji przekonywał o tym posłów i senatorów PiS podczas wyjazdowego, zamkniętego posiedzenia w podwarszawskiej Jachrance. Cytował też sondaże korzystne dla PiS.

Partyjny mityng służyć miał głównie mobilizacji parlamentarzystów, od których Kaczyński oczekuje dalszego sprawnego przyjmowania projektów rządu i partyjnej centrali.

W jakich kierunkach PiS poprowadzi teraz swą „dobrą zmianę”? Będą to zmiany w sądownictwie. Kaczyński mówi o tym otwarcie w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”. W Jachrance szczegółowo mówił na ten temat minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

 

Z wypowiedzi Kaczyńskiego wynika także, że lider PiS chce się okopać ze swą partią w twierdzy: zamierza kontynuować twardy polityczny kurs zarówno na krajowym podwórku, jak i wobec unijnych partnerów. W Jachrance przestrzegał nawet swych podwładnych przed dużymi manifestacjami opozycji na wiosnę, apelując by byli gotowi do zwoływania demonstracji prorządowych. Zapowiedział umocnienie partii w terenie, poprzez tworzenie nowych biur, apelował także o zakończenie lokalnych wojenek między posłami PiS. Branżowi ministrowie — zwłaszcza minister pracy Elżbieta Rafalska — zwrócili się wręcz do posłów PiS o pomoc w promowaniu socjalnych programów rządu w ich okręgach wyborczych. Widać wyraźnie, że dla Kaczyńskiego, premier Beaty Szydło i całego rządu, kwestie socjalne są priorytetem i mają stanowić punkt zwrotny w politycznym sporze z opozycją oraz zagranicą.

Wszystko wskazuje na to, że Kaczyński — podobnie jak rząd — został zaskoczony decyzją Brukseli o objęciu Polski, czyli de facto rządów PiS, procedurą nadzoru. U podłoża tej decyzji — podobnie jak przy obniżeniu ratingu przez S&P — leży konflikt dotyczący Trybunału Konstytucyjnego, który po kontrowersjach dotyczących wyboru sędziów, praktycznie przestał działać. Dlatego ważne jest to, że w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Kaczyński składa opozycji ofertę zawarcia porozumienia w sprawie wyboru TK zupełnie od nowa. Czy to propozycja do zaakceptowania dla PO, PSL i Nowoczesnej? Na pierwszy rzut oka opozycja ma swój interes w wojnie o Trybunał. Ale te kalkulacje mogą się zmienić — przeciąganie konfliktu, może doprowadzić do poważnych kłopotów Polski na arenie UE, nie jest w niczyim interesie.

Choć Kaczyński mówi „Rz”, że sankcji nie będzie, bo musiałby je poprzeć wszystkie kraje UE — to sugestia, że dogadał się w tej sprawie z Viktorem Orbanem — to unijna polityka jest nieprzewidywalna. Ani węgierski członek Komisji Europejskiej Tibor Navracsics ani żadnej inny komisarz z naszego regionu Europy — który Kaczyński chce integrować — nie sprzeciwił się rozpoczęciu procedury obserwacji sytuacji w Polsce.

Ale PiS zdaje sobie sprawę, że musi zadbać o wizerunek za granicą. Do Brukseli jedzie prezydent Andrzej Duda, udzielając przy okazji wywiadów zachodnim mediom. Kaczyński nakazał posłom lobbying wśród zagranicznych dyplomatów w Polsce. Z kolei europosłowie PiS wykupili w zagranicznych gazetach i portalach ogłoszenia, przekonujące, że w Polsce nie dzieje się nic złego. Inna rzecz, że przy okazji zaatakowali opozycję, którą w nakręconym równocześnie spocie internetowym PiS wzywa do współpracy w kwestii polityki zagranicznej. A za ogłoszenia zapłacili z kasy Parlamentu Europejskiego.

Zresztą Kaczyński, choć mówił w Jachrance do swoich ludzi, to wysłał także sygnał do opozycji, zwłaszcza Platformy. Zasugerował, że PiS może powołać kilka komisji śledczych, które miałyby się zająć działaniem poprzednich władz, w tym aferą taśmową. Amber Gold oraz wyłudzeniami podatku VAT. Na razie nie ma jednak żadnych konkretnych planów na to, kiedy i w jakiej kolejności takie komisje miałyby powstać.

Zobacz także:

Afera podsłuchowa: Inwigilowały dwie grupy

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE