Polską naukę czeka kosmiczne przyspieszenie?

aktualizacja: 05.01.2016, 17:37
Foto: 123RF

Polska Agencja Kosmiczna POLSA sprawdzi, czy nasi naukowcy są gotowi do realizacji jej skomplikowanych projektów.

REDAKCJA POLECA
04.01.2016
Tak Polska ma podbić kosmos
04.01.2016
Kościelniak: Kosmiczna liga okręgowa
kariera
Wulgaryzmy w pracy niedopuszczalne, chociaż powszechne

– To żadna fanaberia. Satelity na orbicie umieszczają dziś nie tylko potęgi kosmiczne, ale też mniejsze kraje – mówi Paweł Wojtkiewicz, prezes Związku Pracodawców Sektora Kosmicznego. Komentuje w ten sposób plany POLSA, która chce zbudować dwa satelity i stworzyć system monitorowania m.in. kosmicznych śmieci.

– Byłoby to też logiczne posunięcie służące rozwojowi kompetencji naukowców i przedsiębiorstw z sektora kosmicznego – dodaje Wojtkiewicz.

Wyjaśnia, że Polska wystrzeliła dotąd trzy niewielkie satelity naukowe: PW-Sat, Lem i Heweliusz. Planowane urządzenia mają być dużo bardziej skomplikowane.

Satelita naukowy według planów POLSA ma obserwować kosmos w zakresie promieniowania UV. – Ultrafiolet jest obszarem widmowym, w którym promieniują silnie obiekty gorące. Zatem w obszarze zainteresowań polskich naukowców będą zarówno gwiazdy, jak i obiekty niegwiazdowe, m.in. kwazary i blazary czy też wczesne fazy wybuchów bliskich supernowych – tłumaczy gen. Lech Majewski, wiceprezes Polskiej Agencji Kosmicznej.

Skomplikowanym projektem byłby też drugi satelita, którego budowę analizuje POLSA. Ma prowadzić zobrazowania radarowe powierzchni Ziemi. Co to oznacza? Paweł Wojtkiewicz wyjaśnia, że technologia radarowa ma więcej zalet niż obserwacja optyczna, polegająca na robieniu zdjęć. – Ta metoda sprawdza się niezależnie od warunków atmosferycznych. Można więc np. zobrazować sytuację powodziową, gdy kraj jest pokrytych chmurami – tłumaczy. – Poza tym system radarowy działa trochę jak aparat USG do badania pacjenta. Można np. diagnozować zagrożenia osuwiskami w górach i tąpnięciami na Śląsku – dodaje.

Trzeci projekt, którym interesuje się POLSA, to „system świadomości sytuacyjnej SSA w zakresie kosmosu". Jego głównym zadaniem jest śledzenie satelitów i tzw. kosmicznych śmieci. Na zderzenia z nimi mogłyby być narażone urządzenia, które Polska chce wystrzelić w kosmos.

Gen. Majewski dodaje, że system ma też zapewnić możliwość „obserwowania zjawisk zachodzących w kosmosie". – Oznacza to, że mógłby monitorować tzw. pogodę kosmiczną, spowodowaną aktywnością Słońca, a także śledzić obiekty, które przylatują z głębokiego kosmosu – podejrzewa Paweł Wojtkiewicz.

Na ile polscy naukowcy i przedsiębiorstwa są gotowi do realizacji takich projektów? – Celem studium wykonalności jest uzyskanie odpowiedzi między innymi na te właśnie pytania – informuje Majewski.

Rzecznik POLSA Urszula Szwed-Strych dodaje, że agencja dba o rozwój sektora kosmicznego również w inny sposób. M.in. finansuje budowę narzędzi umożliwiających wykorzystanie przez administrację zdjęć satelitarnych. Rozpoczęła też program wsparcia dla przemysłu kosmicznego. W jego ramach firmy dostają pomoc w staraniach o środki z Europejskiej Agencji Kosmicznej, której Polska jest członkiem od 2012 roku.

Zobacz także:

Polskie satelity w kosmosie

 

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE