Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Polityka

Mołdawia: Kara dla prezydenta

Władimir Putin i Igor Dodon podczas grudniowego szczytu WNP
AFP
Mołdawia. Sšd Konstytucyjny już drugi raz odebrał chwilowo pełnomocnictwa prorosyjskiemu szefowi państwa.

– Igor Dodon może temu przeciwdziałać tylko poprzez wyprowadzenie ludzi na ulicę. Wydaje się, że może to nastšpić w cišgu najbliższych dni – powiedział o prorosyjskim prezydencie Mołdawii rosyjski deputowany Igor Kałasznikow.

Sšd „tymczasowo zawiesił pełnomocnictwa" Dodona z powodu konfliktu o mianowanie nowych członków rzšdu. Prezydent zatwierdził dymisję pięciu ministrów i dwóch wicepremierów, ale odmówił zgody na mianowanie ich następców. Przy okazji rekonstrukcji gabinetu Dodon próbował zgłaszać kandydatury prorosyjskich polityków.

Sędziowie wykorzystali niezbyt jasne zapisy prawa, według których szef państwa może tylko dwa razy nie zgodzić się z proponowanymi kandydaturami na członków rzšdu. Trzeci raz (jak w ostatnim przypadku) potraktowano jako „uchylanie się od wykonywania obowišzków". Pełnomocnictwa do mianowania ministrów oraz wicepremierów na jeden raz przekazano szefowi parlamentu.

„To jest sprzeczne ze zdrowym rozsšdkiem" – tak na Facebooku Dodon skomentował wyrok sšdu.

Nierozwišzywalny konflikt pomiędzy prezydentem (który chce strategicznego partnerstwa z Rosjš) i parlamentarnš większoœciš dšżšcš do integracji z Uniš Europejskš trwa od chwili ogłoszenia zwycięzcy wyborów prezydenckich we wrzeœniu 2016 roku. Każda wypowiedŸ Dodona na temat koniecznoœci utrzymania œcisłych zwišzków z Rosjš jest natychmiast dezawuowana przez przedstawicieli rzšdu.

W paŸdzierniku ubiegłego roku Dodon już raz został odsunięty na chwilę od władzy. Konflikt eksplodował z powodu wysłania mołdawskich żołnierzy na ćwiczenia NATO na sšsiedniej Ukrainie. Prezydent sprzeciwił się, żołnierze jednak pojechali, ale za to z rzšdu usunięto ministra obrony. Dodon nie chciał podpisać nominacji jego następcy i w rezultacie sšd pierwszy raz „czasowo pozbawił go pełnomocnictw".

Rozzłoszczony prezydent wezwał zwolenników na ulice, by wymusić przedterminowe wybory parlamentarne. Ale nikt nie wyszedł manifestować. Za to deputowani zaczęli mówić, iż „należy pomóc prezydentowi, który nie daje sobie rady ze swoimi obowišzkami i ogłosić impeachment". Jednak nikt formalnie nie wszczšł procedury usuwania Dodona ze stanowiska.

W swojej walce z parlamentem i rzšdem szef państwa jest aktywnie wspierany przez Kreml. Pod koniec listopada Moskwa rozesłała listy gończe za Władimirem Płachotniukiem, mołdawskim oligarchš i politykiem, przywódcš Partii Demokratycznej, będšcym głównym antagonistš prezydenta Dodona.

Wczeœniej jednak Mołdawia uznała za persona non grata rosyjskiego wicepremiera Dmitrija Rogozina, który wspierał separatystów z Naddniestrza. A tuż przed końcem ubiegłego roku Kiszyniów odwołał swojego ambasadora z Moskwy, oskarżajšc Rosjan o „wywieranie presji na dyplomatów i wyższych urzędników" (nie podano jednak żadnych szczegółów).

„Obecne działania władz wykonawczych Mołdawii obliczone sš na wyprowadzenie Dodona z równowagi i sprowokowanie do podjęcia pospiesznych, politycznych działań, które mogłyby zostać wykorzystane do wszczęcia impeachmentu" – skomentował sytuację nad Dniestrem Aleksandr Szewczenko, ekspert z Rosyjskiego Instytutu Studiów Strategicznych (RISI – œciœle zwišzanego z rosyjskimi służbami specjalnymi).

Wszyscy podkreœlajš jednak, że nadchodzi kulminacja sporu. Jesieniš odbędš się w Mołdawii wybory parlamentarne. Wszystko wskazuje na to, że wygrajš je przedstawiciele partii proeuropejskich. W cišgu najbliższego pół roku prezydent i jego zwolennicy prawdopodobnie zechcš doprowadzić do decydujšcego starcia. Š?

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL