Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Polityka

Polityczne podsumowanie roku. Nie było tak źle, jak wieszczono

Mateusz Morawiecki zamiast pogršżyć, dodał partii punktów
AFP
Pod koniec roku premierem rzšdu został minister, który przyniósł PiS najwięcej punktów w sondażach.

Duża częœć politycznych prognoz stawianych na poczštku zeszłego roku, a dotyczšcych sfer życia, za które odpowiadajš poszczególni ministrowie, się nie sprawdziła. Dlatego zwycięzcami, którzy wchodzš w 2018 rok z największym politycznym kapitałem, sš ci, którzy zamiast pogršżyć partię rzšdzšcš w kryzysie, dodali jej punktów.

Większoœć prognoz gospodarczych przewidywała znacznie niższy wzrost gospodarczy i olbrzymi deficyt. Kasa państwa miała być pusta z powodu nakładów na politykę socjalnš. I choć wcišż kulejš inwestycje i struktura wzrostu PKB budzi niepokój, wzrost gospodarczy zaskoczył. A wraz z nim wzrost œcišgalnoœci podatków, a więc też stan budżetu państwa na końcu roku. Koniunktura w Polsce jest oczywiœcie zasługš ożywienia w Europie, nie zmienia to jednak faktu, że zwykli obywatele, którzy byli straszeni przez opozycję katastrofš gospodarczš, widzš zamiast tego rozkwit. Nic więc dziwnego, że odpowiedzialny za sprawy gospodarcze Mateusz Morawiecki jest największym wygranym 2017 roku.

Czarne chmury miała na PiS œcišgnšć też likwidacja gimnazjów. Wœciekłoœć rodziców, chaos w szkołach, ruina samorzšdów – tym miały się zakończyć wprowadzane przez Annę Zalewskš zmiany w systemie edukacji. Przez pewien czas nawet władze PiS na poważnie rozważały przesunięcie reformy. Ale wyszydzana przez media minister edukacji narodowej objechała Polskę i nie tylko uchroniła swojš partię od porażki, lecz w dodatku pozwoliła jej zapisać po stronie plusów kolejnš spełnionš obietnicę. Oczywiœcie nie obyło się bez problemów. Wejœcie w życie reformy nie byłoby możliwe, gdyby nie determinacja samorzšdowców, którzy wzięli na siebie koszty organizacyjne i  finansowe zmian. Ale akurat Polacy zdšżyli się już przyzwyczaić, że jeœli coœ wychodzi, to właœnie raczej na poziomie samorzšdów niż państwa. A zrzucanie zadań na samorzšdy przez rzšd też nie jest odkryciem PiS.

Również prognozy dotyczšce działania komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji w Warszawie się nie spełniły. Przypomnijmy, że zarzucano jej niekonstytucyjnoœć, mieszanie kompetencji administracyjnych, prokuratorskich czy sšdowych itp. Posiedzenia komisji miały być igrzyskami, które tylko jeszcze bardziej skomplikujš sprawę warszawskich nieruchomoœci. Szybko się jednak okazało, że wiceminister sprawiedliwoœci, a zarazem szef komisji wykorzystał jš jako narzędzie do przekonywania obywateli, że państwo nie jest bezbronne wobec quasi-mafijnych układów, które od 25 lat przejmowały warte miliardy nieruchomoœci. I zamiast przynieœć wstyd PiS, Patryk Jaki przyczynił się do wzrostu popularnoœci partii, która przekonuje, że potrafi przywracać poczucie sprawiedliwoœci zwykłym obywatelom.

Również i szef Jakiego, Zbigniew Ziobro, budował w tym roku swojš pozycję. Choć jego porażkš były prezydenckie weta do ustaw o KRS i SN, to jednak wprowadził sporo zmian w sšdach powszechnych. I choć opozycja, Komisja Europejska i duża częœć œrodowiska prawniczego przekonuje, że zmiany w sšdownictwie łamiš nie tylko konstytucję, lecz też zasady demokratycznego państwa prawa, jak na razie nie doprowadziło to do zapaœci poparcia dla PiS. Przeciwnie, duża częœć elektoratu prawicy ma poczucie, że wreszcie kończy się czas rzšdów prawniczych elit. Na dłuższš metę spór o sšdownictwo może się okazać dla PiS poważnym problemem, ale jak na razie Ziobro jest dla prawicy atutem, nie obcišżeniem.

Opozycja nie pomyliła się natomiast co do prognoz dotyczšcych sytuacji w służbie zdrowia. Od poczštku alarmowała, że wprowadzenie sieci szpitali zakończy się katastrofš. I choć dwa lata z rzędu poczštek roku nie oznaczał protestów lekarzy rodzinnych, którzy negocjowali kontrakty, sytuacja na poczštku 2018 roku w służbie zdrowia jest największym problemem dla PiS. W tym sensie minister Konstanty Radziwiłł nie zawiódł opozycji i narastajšcy chaos w służbie zdrowia może się odbić na poparciu dla PiS. Podobnie ma się sprawa z ministrem œrodowiska, który od samego poczštku ubiegłego roku stał się obcišżeniem dla partii rzšdzšcej z powodu furtki, która na poczštku 2017 r. umożliwiła wycięcie setek tysięcy drzew w miastach. I choć przepisy szybko zmieniono, Jan Szyszko z każdym kolejnym tygodniem pogršżał prawicę działaniami w Puszczy Białowieskiej. 

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL