Reklama

Gorbaczow ostrzega przed "ostateczną katastrofą"

"Świat bez broni atomowej: Nie może być innego ostatecznego celu" - pisze w "Time" ostatni przywódca ZSRR Michaił Gorbaczow, ostrzegając przed skutkami atomowego wyścigu zbrojeń.

Aktualizacja: 12.03.2018 05:54 Publikacja: 12.03.2018 04:17

Michaił Gorbaczow

Michaił Gorbaczow

Foto: 123RF

Gorbaczow wspomina, że kiedy obejmował władzę w ZSRR w 1985 roku czuł, że ludzie oczekują od niego jednego: by zrobił wszystko co możliwe, by uniknąć wojny.

Jak pisze były przywódca ZSRR do tamtego momentu supermocarstwa zgromadziły "góry broni". Wspomina też o "gwiezdnych wojnach" między USA a ZSRR, czyli planach budowy broni, którymi można byłoby razić przeciwników z orbity.

"Na szczęście nic takiego nigdy nie zostało zbudowane. Co więcej, negocjacje pomiędzy ZSRR i USA otworzyły drogę do zakończenia atomowego wyścigu zbrojeń. Osiągnęliśmy porozumienie z jednym z najbardziej jastrzębich prezydentów USA, Ronaldem Reaganem, by radykalnie zredukować arsenały (broni atomowej - red.)" - pisze Gorbaczow. 

Następnie jednak były przywódca ZSRR ostrzega, że obecnie "osiągnięcia te są w niebezpieczeństwie". "Coraz bardziej i bardziej plany obrony (mocarstw - red.) przypominają przygotowania do prawdziwej wojny, czemu towarzyszy militaryzacja polityki, myślenia i retoryki" - przekonuje były przywódca ZSRR.

Gorbaczow przywołuje następnie zapisy w Narodowej Strategii Bezpieczeństwa USA, ogłoszonej w lutym przez administrację Donalda Trumpa, która mówi o rozwoju nowych typów broni atomowej; a także wystąpienie Władimira Putina przed Zgromadzeniem Federalnym, w którym mówił o rozwoju nowych typów broni w Rosji (w tym rakiety osiągającej prędkość dziesięciokrotnie większą niż prędkość dźwięku). 

Reklama
Reklama

Gorbaczow zwraca też uwagę, że tzw. zegar zagłady, czyli symboliczny zegar uruchomiony w 1947 roku przez zarząd Bulletin of the Atomic Scientists na Uniwersytecie Chicagowskim, który pokazuje jak blisko jest do zagłady ludzkości, wskazuje, że obecnie zagrożenie jest tak duże jak w 1953 roku.

"Zagrożenie, które ludzie dziś czują, jest uzasadnione" - pisze Gorbaczow.

Następnie były przywódca ZSRR apeluje, by nadal wywierać presję na rządzących, by ci wrócili do dialogu i do stołów negocjacyjnych. Kluczowe - jak pisze - będzie stanowisko Rosji i USA, które dysponują największym arsenałem atomowym. Gorbaczow apeluje, by przedstawiciele obu tych krajów rozpoczęli dialog na każdym możliwym poziomie.

Gorbaczow apeluje też o większą aktywność do ONZ. "Czy to nie czas na zwołanie sesji nadzwyczajnej Zgromadzenia Generalnego ONZ, posiedzenia Rady bezpieczeństwa Narodowego? Jestem pewien, że świat czeka na taką inicjatywę" - pisze.

"Nie ma wątpliwości, że większość mieszkańców Rosji i USA zgodzi się, iż wojna nie rozwiąże ich problemów. Czy broń rozwiąże kwestie związane z ochroną środowiska, terroryzmem czy biedą? Czy rozwiąże wewnętrzne problemy gospodarcze?" - pyta Gorbaczow.

"Musimy zrobić co się da, aby uniknąć ostatecznej katastrofy. Tym, czego potrzebujemy nie jest wyścig w kierunku otchłani, ale zwycięstwo nad demonami wojny" - podsumowuje były przywódca ZSRR.

Polityka
Co wiadomo o kosmitach i UFO? Donald Trump kazał ujawnić dane
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Stany Zjednoczone chcą powrotu do „ustawień fabrycznych” NATO
Polityka
Trump zainaugurował Radę Pokoju. „Prawie wszyscy przyjęli zaproszenie, a pozostali zrobią to wkrótce”
Polityka
Rada Pokoju Donalda Trumpa budzi opór Europy. Jeden kraj zaskakuje
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama