Polityka

Rex Tillerson oskarża Rosję o otrucie byłego agenta

AFP
Zdaniem amerykańskiego sekretarza stanu Rexa Tillersona Rosja jest odpowiedzialna za otrucie byłego agenta Siergieja Skripala i jego córki Julii.

Wcześniej komunikat w sprawie otrucia byłego agenta wydał Biały Dom. Administracja USA przygląda się tej sprawie. 

Amerykanie zapewnili, że zapewniają wsparcie Wielkiej Brytanii. Premier Theresa May przekazała natomiast, że w Salisbury wykorzystano broni chemicznego typu "nowiczok". Była ona w przeszłości produkowana i używana przez Rosję.

May poinformowała, że we wtorek w nocy mija termin złożenia wyjaśnień w tej sprawie przez Moskwę. - Istnieją jedynie dwa możliwe wyjaśnienia tego, co się stało w Salisbury 4 marca: albo było to bezpośrednie działanie Rosji przeciwko naszemu państwu, albo rosyjski rząd stracił kontrolę nad potencjalnie katastrofalnie szkodliwym środkiem paralityczno-drgawkowym i pozwolił na to, aby wpadł w ręce innych osób - powiedziała brytyjska premier.

W podobnym tonie wypowiedział się Rex Tillerson. - Solidaryzujemy się z naszymi brytyjskimi sojusznikami i wspólnie odpowiemy na ten atak - powiedział sekretarz stanu USA.

- Jesteśmy oburzeni, że Rosja prawdopodobnie jest w to zamieszana. Zarówno na Ukrainie, jak i w Syrii, a teraz w Wielkiej Brytanii, Rosja jest siłą destabilizującą, która działa, otwarcie lekceważąc suwerenność innych krajów i życie ich obywateli - dodał.

Siergiej i Julia Skripal zostali otruci w niedzielę 4 marca. Mężczyzna przez wiele lat był podwójnym agentem. Agent GRU przekazywał informację brytyjskiej jednostce MI6.

Rosja do tej pory odrzucała zarzuty mówiące o tym, że stoi za otruciem.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL