Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Polityka

USA-Rosja: Powrót upiornej wizji Kuklińskiego

Sekretarz obrony James Mattis ma plan całkowitej modernizacji sił jšdrowych USA
AFP
USA odpowiada na agresję Rosji wielkim programem zbrojeń jšdrowych. Polska znów może być polem apokalipsy.

– Rosja, ale także Chiny zdecydowały, że będš naszymi rywalami, a nie, jak w pewnym momencie wydawało się możliwe, partnerami. Musimy to uwzględnić – mówił we wtorek w Kongresie szef Pentagonu generał James Mattis. I przedstawił rozpisany na 30 lat plan całkowitej modernizacji amerykańskich sił jšdrowych. Rachunek: od 1,2 do 1,3 bln dolarów.

– Mówimy o fundamentalnej zmianie w stosunku do poprzedniej strategii bezpieczeństwa z 2010 r., gdy za największe zagrożenie dla USA uważany był terroryzm, a rola sił jšdrowych była ograniczona. To reakcja na bardzo wiele działań Rosji, od zajęcia Krymu poprzez łamanie granicy morskiej i powietrznej członków NATO, rozmieszczenie rakiet Iskander w obwodzie kaliningradzkim po złamaniu umowy o ograniczeniu taktycznych sił jšdrowych (INF) z 1987 r. – mówi „Rz” Thomas Karako, ekspert ds. bezpieczeństwa jšdrowego w prestiżowym waszyngtońskim Centrum Badań Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS).

Dla Polski najważniejsza jest zapowiedŸ, że Amerykanie planujš przywrócenie w Europie taktycznej broni jšdrowej. Chodzi o to, aby w razie ataku przez Kreml siłami atomowymi o lokalnym znaczeniu na amerykańskich sojuszników z Europy Œrodkowej prezydent USA nie stanšł przed trudnym wyborem: albo pogodzić się z rosyjskš okupacjš, albo użyć przeciw Moskwie rakiet strategicznych, co narażałoby amerykańskie terytorium na odpowiedŸ tej samej kategorii strategicznych rosyjskich rakiet atomowych.

– Musimy dać prezydentowi, niezależnie od tego, kim by on był, różne opcje działania – tłumaczył generał Mattis.

Po wycofaniu na poczštku lat 90. pocisków manewrujšcych i œredniego zasięgu Pershing i Cruise Amerykanie majš w Europie bardzo ubogie taktyczne siły jšdrowe. To bomby przenoszone przez przestarzałe samoloty B-52, w dodatku rozlokowane w głębi Europy, w tym w Niemczech i Belgii. Przed dosięgnięciem celu musiałyby przebić się przez sprawnš rosyjskš obronę przeciwlotniczš.

Teraz ma się to zmienić. Mattis zapowiedział, że program modernizacji sił jšdrowych przewiduje rozlokowanie u wybrzeży Europy nowych okrętów podwodnych uzbrojonych w taktyczne rakiety jšdrowe. Ale taka inicjatywa nie do końca wychodzi naprzeciw odwiecznej obawie Europejczyków, w tym Polaków, że w razie konfliktu jšdrowego z Rosjš Ameryka narazi własne bezpieczeństwo, byle obronić sojuszników ze Starego Kontynentu.

– Dla USA pomysł rozbudowy pocisków jšdrowych wystrzeliwanych spod morza jest doskonałym rozwišzaniem, bo daje dużš elastycznoœć w odpowiedzi na działania Rosjan. Ale z punktu widzenia Europy znacznie lepszym wyjœciem byłoby rozmieszczenie przez Amerykanów w Europie pocisków jšdrowych œredniego zasięgu – mówi „Rzeczpospolitej” gen. Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. – Skoro to nie jest możliwe, Polska powinna rozważyć, czy nie goœcić amerykańskich bombowców jšdrowych, jak to robiš Niemcy, Belgowie, Włosi i Turcy – dodaje generał.

W Waszyngtonie to rozumowanie nie jest odrzucane. Thomas Karako zapewnia, że Polska nie powinna wštpić w zaangażowanie USA w obronę Polski, bo „artykuł 5 traktatu waszyngtońskiego jest œwięty”. Ale przyznaje także, że nasz kraj może szkolić pilotów myœliwców F-16 do przenoszenia pocisków jšdrowych. Gdyby taka amerykańska broń znajdowała się na terenie Polski, atak Rosji przy użyciu taktycznej broni jšdrowej automatycznie oznaczałby konflikt z amerykańskimi siłami atomowymi.

– Celem nowej strategii bezpieczeństwa USA jest zapewnienie, że w warunkach, gdy Rosja zachowuje się agresywnie, odstraszanie pozostanie skuteczne – mówi Karako.

W ten sposób powraca jednak upiorna wizja, przed którš przestrzegał pułkownik Ryszard Kukliński w czasach zimnej wojny: planowanie przez Moskwę i Waszyngton konfliktu jšdrowego, który – jeœli doszłoby do niego – rozegrałby się głównie na terenie Polski i zamienił nasz kraj w radioaktywnš pustynię.

– Wzmacniajšc sojusz z USA, Polska musi mieć œwiadomoœć, że staje się głównym celem rosyjskich sił jšdrowych. Ameryka jest daleko, jej terytorium też – mówi „Rz” pułkownik rosyjskiej armii Władimir Orłow, który na poczštku lat 90. stacjonował w Legnicy.

Sekretarz obrony za czasów Baracka Obamy William Perry przyznał w „Washington Post”: „Nowy wyœcig zbrojeń już się zaczšł. Jest on jednak odmienny od tego, który pamiętamy z zimnej wojny. Wtedy dwie superpotęgi koncentrowały się na uzyskaniu absurdalnie dużej liczby broni. Dziœ priorytetem jest jakoœć uzbrojenia, a w wyœcigu zbrojeń uczestniczy kilka krajów. Ryzyko konfliktu jšdrowego jest dziœ większe niż w czasach zimnej wojny”.

W 1987 r. Michaił Gorbaczow i Ronald Reagan zawarli umowę o eliminacji broni taktycznej, bo jest ona uważana za szczególne zagrożenie dla bezpieczeństwa Europy. Od wystrzelenia pocisku do osišgnięcia celu mija ledwie dziesięć minut, co pozostawia niewiele czasu na przemyœlanš reakcję. Jednak zdaniem amerykańskiego wywiadu, wbrew porozumieniu sprzed 31 lat, Rosjanie już od pewnego czasu opracowujš nowy pocisk atomowy œredniego zasięgu. Teraz Ameryka postanowiła zrobić to samo.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL