Polityka

Lech Wałęsa: Według abp Głódzia rządy PiS pochodzą od Pana Boga

Lech Wałęsa
Fotorzepa, Marian Zubrzycki
- Kościół nie powinien mieszać się do polityki. Kościół powinien łączyć, budować, a nie dzielić i mówić głosem partii politycznych. Jan Paweł II zawsze łączył, nie dzielił - twierdzi Lech Wałęsa.

„Polskich spraw nie rozstrzygnie ani ulica, ani zagranica, ani ręka podniesiona w Brukseli i wymierzona przeciw rozporządzeniom w Polsce. Ani poklask dla decyzji, które negują suwerenność naszego ustawodawstwa” – powiedział arcybiskup Sławoj Leszek Głódź podczas Mszy św. Pasterskiej w Katedrze Oliwskiej w Gdańsku.    

Lech Wałęsa, były prezydent RP, były szef „Solidarności”: Dziwię się arcybiskupowi. Wydaje się inteligentnym człowiekiem. Czy on nie widzi, że jak sprawy w kraju będą dalej szły w tym kierunku, to musi dojść do tragedii? Czy on tego nie widzi?! Ja to widzę. Niech abp Głódź zajmie się sprawami wiary i Kościoła, a politykę zostawi politykom. 

Zaskoczyły pana słowa abp Głódzia? 

Jako kolega, jako kumpel, Głódź jest fajny facet. Można go tylko lubić. Ale dzisiaj myli role. Jest władza ustawodawcza, wykonawcza i sądownicza. On tego nie rozumie. Wszystko chciałby scentralizować. On jest starego wychowania. Uważa, że każda władza pochodzi od Pana Boga. Według abp Głódzia rządy PiS pochodzą od Pana Boga. W sprawach wiary jestem podległy Kościołowi i za żadne skarby od wiary nie odejdę, ale z arcybiskupem się nie zgadzam. Polityka niech wyjdzie z polskich kościołów. W PRL Polacy byli kneblowani nie mieli wolności wypowiedzi, wtedy Kościół za nich mówił. Dzisiaj nie ma takiej potrzeby. 

Poprzednie ekipy rządzące również zabiegały o poparcie Kościoła. 

Ja nie zabiegałem. Nie przypominam sobie, żeby PO zabiegała. Zawsze rozmawiałem z przedstawicielami Kościoła, ale każdy wiedział jakie jest jego miejsce. Nie wchodziliśmy sobie w paradę. PiS, żeby wygrać wybory musiał prosić o łaskę Rydzyka i innych hierarchów, dlatego wciąż jest w układzie zależności od Kościoła. PO była niezależna od Kościoła, co hierarchom nie do końca się podobało. 

Gdyby hierarcha kościelny krytykował PiS i zmiany przeprowadzane przez rządzących, to też by pan go krytykował? 

Chciałbym, żeby Kościół nie mieszał się do polityki. Wszystkie kłótnie, które dzisiaj są między religiami są stad, że przedstawiciele wyznań mieszali się do polityki i odchodzono od spraw wiary. Jak się jest przeciwko jednym, to występuje się przeciwko drugim. Stąd są konflikty. Kościół powinien łączyć, budować, a nie dzielić i mówić głosem partii politycznych. Jan Paweł II zawsze łączył, nie dzielił! 

Cała rozmowa Jacka Nizinkiewicza z Lechem Wałęsą w jutrzejszej „Rzeczpospolitej”.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL