Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Polityka

Analityk z Korei Płd.: Znalezienie Kima byłoby bardzo trudne

AFP
Gdyby elitarna jednostka, której zadaniem jest rzekomo zlikwidowanie Kim Dzong Una, dostała się do Pjongjangu, zostałaby prawdopodobnie "zmieciona z powierzchni ziemi" - uważa Lee Il-woo, analityk wojskowy z Korei Południowej, cytowany przez "Financial Times".

Na poczštku grudnia pojawiła się informacja, że Korea Południowa sformowała oddział komandosów, który ma zabić Kim Dzong Una.

Głównym zadaniem oddziału ma być - w przypadku konfliktu - zdezorganizowanie północnokoreańskiego systemu dowodzenia poprzez zabicie Kim Dzong Una oraz około setki najważniejszych działaczy partyjnych i wyższych dowódców Północy.

Jednak, zdaniem Lee Il-woo, oddział pozbawiony jest wyposażenia - zwłaszcza chodzi o œrodki transportu - które pozwoliłoby na realizację takiej misji.

- Nawet gdyby jednostka dostała się do Pjongjangu, jest bardzo prawdopodobne, że zostałaby zmieciona z powierzchni ziemi przez œwietnie uzbrojone jednostki chronišce północnokoreańskiego sztabu.

Analityk uważa, że Korea Południowa nie dysponuje też właœciwym rozpoznaniem, często bazujšc na informacjach zdobytych przez wywiad USA.

Jang Young-geun, doradca resortu obrony przyznaje w rozmowie z "Financial Times", że "priorytetem (Korei Południowej) powinno być wejœcie w posiadanie takich œrodków rozpoznania, które pozwolš na zdobywanie informacji o ruchach przywódców Korei Północnej w czasie rzeczywistym".

- Znalezienie Kim Dzong Una byłoby bardzo trudne. USA, mimo posiadanych przez siebie œrodków, szukało Osamy bin Ladena przez 11 lat - dodał.

ródło: Newsweek

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL