Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Polityka

Broń ostra na wyposażeniu sejmowych strażników

Fotorzepa, Robert Gardziński
Funkcjonariusze straży marszałkowskiej zaczęli na co dzień nosić pistolety. Powód? To niejawne – twierdzi Kancelaria Sejmu.

Œrodek ubiegłotygodniowego posiedzenia Sejmu. Przed budynkiem niedaleko wejœcia do sali obrad stoi funkcjonariusz straży marszałkowskiej z przedmiotem przypominajšcym pistolet w kaburze. – To broń ostra czy paralizator, tzw. taser? – pytamy. Strażnik, orientujšc się, że ma do czynienia z dziennikarzem, poczštkowo nie chce odpowiedzieć. PóŸniej jednak przyznaje się, że to pistolet. A taser? – Też jest – mówi, klepišc się po kurtce na wysokoœci piersi.

– Przed budynkami sejmowymi nietrudno spotkać też funkcjonariuszy straży marszałkowskiej w kamizelkach taktycznych wypełnionych sprzętem – mówi poseł PO Jarosław Urbaniak, który od kilkunastu tygodni bada temat uzbrojenia sejmowej służby.

Z jego informacji wynika, że w ubiegłych kadencjach strażnicy nosili tylko paralizatory. – Broń ostrš wykorzystywało się do konwojów gotówki i korespondencji. Dodatkowo w celach bezpieczeństwa u oficera dyżurnego były zabezpieczone dwa pistolety. Strażnicy mogli je pobrać, gdyby coœ się zaczęło dziać – dodaje Urbaniak.

– Broń ostrš nosiła tylko grupa z odpowiednim przeszkoleniem w wyjštkowych sytuacjach, np. protestów pod Sejmem – dodaje były poseł Ruchu Palikota Marek Poznański, który w ubiegłej kadencji interesował się korzystaniem z broni przez straż marszałkowskš. – Na co dzień tasery nosili tylko funkcjonariusze pracujšcy na zewnštrz – dodaje.

Czy funkcjonariusze ochraniajšcy kompleks sejmowy od œrodka też majš broń? Kiedy uzbrojono na stałe tych stojšcych na zewnštrz? Tych informacji Urbaniakowi nie udało się uzyskać od szefostwa Kancelarii Sejmu.

Poruszył ten temat podczas posiedzenia Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych. Od szefowej Kancelarii Agnieszki Kaczmarskiej usłyszał tylko, że „Straż Marszałkowska broń miała od zawsze”. Podobnie Centrum Informacyjne Sejmu odpowiada „Rzeczpospolitej”. „Straż Marszałkowska dysponuje broniš palnš co najmniej od poczštku przemian ustrojowych w 1989 r.” – tłumaczy. Na pytanie, kiedy funkcjonariusze zostali uzbrojeni na stałe, nie odpowiada, twierdzšc, że te informacje „ulegajš ograniczeniu m.in. ze względu na bezpieczeństwo państwa”.

Zdaniem posła Urbaniaka broń w kaburach funkcjonariuszy mogła pojawić się już latem ubiegłego roku. Wtedy marszałek Marek Kuchciński zdecydował, że aby wejœć na teren Sejmu, trzeba pokazać straży marszałkowskiej uprawniajšce do tego dokumenty. PóŸniej pojawiły się kolejne utrudnienia w poruszaniu się, m.in. kraty między hotelem sejmowym a parlamentem. Obecnie Kancelaria Sejmu zabiega u konserwatora zabytków o postawienie stałego płotu od ul. Wiejskiej.

Według posła Urbaniaka, odgradzanie się od społeczeństwa nie ma sensu, podobnie jak wyposażenie funkcjonariuszy w broń. Były poseł PO Jerzy Budnik, wieloletni szef Komisji Regulaminowej, zauważa jednak, że w przeszłoœci służby wielokrotnie zwracały uwagę Kancelarii na potrzebę uszczelnienia bezpieczeństwa. – Podejrzewam, że uzbrojenie funkcjonariuszy jest zwišzane z informacjami na temat zagrożeń i nie jest wynikiem zagęszczenia atmosfery politycznej w kraju – mówi.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL