Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Polityka

Jerzy Haszczyński: Niemcy radzš sobie ze wszystkim. Także z historiš

Bundesarchiv, Bild 146-1985-021-09 / Unknown / CC-BY-SA 3.0 [CC BY-SA 3.0 de (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/de/deed.en)], via Wikimedia Commons
Polacy bijš się o znaczenie Lecha Wałęsy w obalaniu PRL, o to, czy Żołnierze Wyklęci sš ważniejsi od powstańców warszawskich, o Westerplatte, Wieluń. I setki innych wydarzeń, bohaterów, symboli. Zagranicy trudno coœ z tego wszystkiego zrozumieć, a co dopiero mówić o docenieniu znaczenia dla Europy czy œwiata.

Zupełnie inaczej jest z Niemcami. Oni o nic się już nie kłócš (nie uwzględniam outsiderów, niszowych intelektualistów). Wspólnie, ponadpartyjnie, przedstawiajš Europie i œwiatu upudrowany, a czasem zafałszowany, wizerunek swojego kraju. I narzucajš swoje widzenie historii, co w kwestii Trzeciej Rzeszy odbywa się kosztem prawdy i Polski.

Taka smutna refleksja naszła mnie po lekturze we wczorajszej „Rzeczpospolitej" tekstu o Domu Historii Europejskiej w Brukseli, którego autorkš jest nasza korespondentka Anna Słojewska, mieszkajšca w unijnej stolicy od kilkunastu lat. Wynika z niego, że jest to przedstawienie o historii zachodnioeuropejskiej w reżyserii niemieckich polityków, wspieranych przez asystentów naukowych z innych krajów (w tym jednego, niestety, z Polski).

Najbardziej skandaliczne jest ukazywanie w głównej roli ofiar drugiej wojny niemieckich wysiedlonych i dzielenie się przez Niemców odpowiedzialnoœciš za Holokaust z innymi narodami. Obawialiœmy się centrum wypędzonych w Berlinie, a jego idea przyjęła się w muzeum europejskim w Brukseli. Nie jest to takie dziwne, bo jest ono dzieckiem Hansa-Gerta Pötteringa, byłego szefa Parlamentu Europejskiego. No i polityka niemieckiej CDU, która była i jest schronieniem dla organizacji wypędzonych. Ale, jak dowiedziałem się z tekstu, wielkim zwolennikiem projektu był i póŸniejszy niemiecki przewodniczšcy PE Martin Schulz, obecny szef SPD, kreujšcy się na europejskiego lewicowca z krwi i koœci. Jednak w sprawach historycznego wizerunku Niemiec, ich odpowiedzialnoœci za zbrodnie Trzeciej Rzeszy idšcy, jak widać, ręka w rękę z chadekami.

Ponadpartyjny niemiecki sojusz narzucił UE swojš wizję polityki historycznej. Najwyższy czas, by w Polsce również powstał ponadpartyjny sojusz. Niech się nikomu nie wydaje, że to jest sprawa nieistotna albo że rola polityki historycznej zmaleje. Trzeba jš prowadzić tak jak Niemcy, długofalowo, stanowczo, ale bez pokrzykiwania i niepotrzebnych emocji. Jeżeli to zaniedbamy, jakiœ niemiecki rzšd, już bez Angeli Merkel, może zażšdać od nas odszkodowań wojennych. I nikt w UE nie zrozumie, dlaczego nie chcemy płacić.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL