Piotr Liroy-Marzec chce określić, kim jest polski muzyk oraz artysta niezależny

aktualizacja: 08.09.2017, 08:34
Foto: Rzeczpospolita, Adam Burakowski

Poseł Piotr Liroy-Marzec zapowiedział złożenie projektów dwóch ustaw - dot. m.in. polskiej muzyki oraz mediów publicznych. - Dookreślimy do końca, kim jest debiutant i kim jest artysta niezależny - tłumaczył polityk w Telewizji Republika. Jego zdaniem w przynajmniej części kanałów TVP powinien obowiązywać zakaz reklam.

REDAKCJA POLECA

Były poseł Kukiz'15 chciałby uregulować kwestie związane z udziałem w rynku polskiej muzyki. - Chodzi m.in. o to, żeby polska muzyka miała wyrównane szanse na to, żeby móc zaistnieć w polskim radiu. Ale to jest bardziej skomplikowany proces, ponieważ chodzi nam o to, żeby po raz kolejny nie doszło do patologii, w której promuje się polską muzykę, ale pod warunkiem, że ona pochodzi od dużych wytwórni - powiedział Liroy-Marzec, który uczestniczył w Forum Ekonomicznym w Krynicy.

- Naszym zadaniem, najbardziej przełomowym w tym wszystkim i rewolucyjnym, były dwie rzeczy. Jedna z tych rzeczy to jest ta, że dookreślimy do końca, kim jest debiutant i kim jest artysta niezależny. Muszą być brane preferencyjne warunki, jeżeli chodzi o promocję, bo tym sposobem promujemy kulturę polską, pomagamy jej jakoś żyć i nie skazujemy jej na banicję - powiedział gość Telewizji Republika.

Liroy-Marzec chce ustalić nie tylko, kim jest artysta niezależny, ale też kim jest artysta polski. - To jest problem w polskim prawie. Narzuciła nam to Unia Europejska (...). Na banicję byli skazani artyści, którzy śpiewają w innym języku niż polski. Doszło do takiej śmiesznej sytuacji, że Chopin przestał być artystą polskim, bo przecież nie ma tam języka polskiego. Tak samo jak jazz polski itd. - tłumaczył.

- To są rzeczy, które mnie nie dziwią, jeśli chodzi o prawo europejskie. To jest tak samo śmieszne, a nawet jeszcze bardziej, niż te banany, które muszą być zagięte - skomentował. - Np. Czesław Niemen, który śpiewa w języku polskim, jest Polakiem. Natomiast gdy śpiewa po rosyjsku lub po angielsku - już nie jest Polakiem. Absurd - ocenił.

Poseł chce, żeby dzięki nowym przepisom "polski artysta czuł się doceniony we własnym kraju". - Mamy dobrą analizę przeprowadzoną; stwierdzono, że w ten sposób nie naruszamy żadnej z dyrektyw, więc możemy spokojnie ją procedować - zadeklarował.

Innym projektem Liroya-Marca, o którym mówił w Telewizji Republika, są rozwiązania dotyczące telewizji. - Jeżeli każe się płacić obywatelowi, nie może być miejsca w Telewizji Publicznej na reklamę. W ogóle to jest niedopuszczalne - mówił.

- Proponujemy model taki, żeby przejściowo podejść do reklamy choćby w programach jak TVP ABC. Dla mnie jest to skandal, że w telewizji dziecięcej w ogóle żyje się z reklamy. Reklama tam nic nie wnosi, ona nie napędza tak naprawdę tej telewizji. Ona nie wpływa na budżet tej telewizji w ogóle. Ona nie ma znaczenia - powiedział poseł, który jest "przerażony tym, co tam się dzieje".

- To są zmiany dla nas wszystkich. One mają poprawić jakość naszego życia i przede wszystkim jakość mediów, jakie dostajemy - mówił Liroy-Marzec.

Polityk zadeklarował też, że trwają prace nad przywróceniem dla artystów możliwości odliczania 50 procent kosztów uzyskania przychodu, "co już rząd stwierdził, że raczej będzie przyjęte w przyszłym roku, że nie będzie z tym problemu".

POLECAMY

KOMENTARZE