Władysław Frasyniuk: PiS tworzy system autorytarny w Polsce

aktualizacja: 15.07.2017, 18:00
Władysław Frasyniuk
Władysław Frasyniuk
Foto: Fotorzepa, Bartek Sadowski

- Trzeba mówić wprost: mamy do czynienia z zamachem stanu - mówi "Rzeczpospolitej" Władysław Frasyniuk.

REDAKCJA POLECA

"Rzeczpospolita": Czy uważa Pan, że PiS rzeczywiście przekracza granicę składając projekt o reformie Sądu Najwyższego?

Władysław Frasyniuk: Mam wrażenie, że trzeba mówić językiem wprost: mamy do czynienia z zamachem stanu. Dziś już chyba wszyscy mają przekonanie, że tworzy się system autorytarny w Polsce.

PiS przekonuje, że zmiany w są w imię naprawy wymiaru sprawiedliwości.

To kłamliwe przesłanie. W tych reformach nie ma nic, co by przyspieszyło pracę sądów. Tu chodzi o wymianę ludzie kompetentnych, niezależnych na tych, których w PRL nazywaliśmy biernymi, miernymi ale wiernymi. 

Mówi Pan o zamachu stanu, jak w takiej sytuacji Pana zdaniem powinna reagować opozycja? 

To dobre pytanie, bo szczerze powiedziawszy patrzę z niejakim zdziwieniem na ludzi obdarzonych demokratycznym mandatem, najwyższym stopniem zaufania, którzy zbyt łatwo przegrywają to wszystko, co nazywamy państwem prawa. Nie widzę determinacji, nie widzę oporu. Nie widać woli podejmowania jakiegokolwiek ryzyka, czy też próby nadawania tonu. 

No ale np. Grzegorz Schetyna też mówi o zamachu stanu. 

To prawda, tylko inaczej mówi się, gdy przychodzi się na demonstracje i z niej wynoszą, a inaczej w zaciszu gabinetów i studiów telewizyjnych. 

Czyli uważa Pan, że opozycja za mało ryzykuje. 

Teraz opozycja zdaje ostatni egzamin, egzamin poprawkowy. I jeśli nie wstrzyma tej dewastacji państwa prawa, to będzie za niego współodpowiedzialna. I będzie w pewnym stopniu współuczestnikiem tego przestępstwa.

Cała rozmowa z poniedziałkowym wydaniu "Rzeczpospolitej"

POLECAMY

KOMENTARZE