Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Polityka

Życzyła szubienicy Tuskowi. Beata Nowosielska odchodzi z Ministerstwa Środowiska

Facebook/Beata Nowosielska
Dyrektor Departamentu Edukacji i Komunikacji w Ministerstwie Środowiska Beata Nowosielska napisała na Facebooku, że Donald Tusk powinien zostać przywitany w Polsce "kajdankami i szubienicą". Dziś pracownica MŚ zrezygnowała z pełnionych funkcji.

W związku z przyjazdem Donalda Tuska do Warszawy powstała grupa "Powitajmy Tuska tak jak na to zasługuje". Głosu w dyskusji udzieliła dyrektorka w ministerstwie sprawiedliwości. "Powitanie dla Tuska? Kajdanki i szubienica" - napisała Beata Nowosielska.

Sprawę skomentował rzecznik MŚ Paweł Mucha. "Poglądy Pani Beaty Nowosielskiej, jak i sposób ich wyrażania w portalach społecznościowych, nie są stanowiskiem Ministerstwa Środowiska. Poglądy te stanowią wyłącznie prywatną opinię Pani Nowosielskiej. Ministerstwo Środowiska wyraża dezaprobatę dla tego typu wypowiedzi w przestrzeni publicznej" - napisał w komunikacie.

Dziś ministerstwo ogłosiło, że Nowosielska złożyła rezygnację z pełnionych funkcji.

Beata Nowosielska przed rozpoczęciem pracy w resorcie Jana Szyszki była radną w dzielnicy Warszawa-Wesoła. W Radzie Dzielnicy zasiada również żona ministra Krystyna Szyszko. "Polecamy Panią Beatę jako osobę, która odzwierciedla najlepsze cechy swojego pokolenia, cenimy w niej przede wszystkim dynamiczność i upór w dążeniu do celu" - pisali Szyszkowie w swojej rekomendacji o Nowosielskiej.

Na profilach społecznościowych pracownicy ministerstwa środowiska można znaleźć wiele wpisów, w których atakuje opozycję i poprzedni rząd. "Pani Katarzyno jakieś noworoczne postanowienia? Może jakaś siłownia albo aerobik? buzia się nie mieści w kadrze" - napisała Nowosielska pod wpisem rzeczniczki Nowoczesnej Katarzyny Lubnauer.

Donald Tusk w prokuraturze

Śledztwo, w którym zeznawał Tusk dotyczy przekroczenia uprawnień przez członków kierownictwa Służby Kontrwywiadu Wojskowego, wskutek podjęcia współpracy ze służbą obcego państwa bez wymaganej zgody prezesa Rady Ministrów i opinii szefa MON. W grudniu 2016 r. ujawniono, że w tym śledztwie postawiono zarzuty byłym szefom SKW Januszowi Noskowi i jego następcy Piotrowi Pytlowi; trzecim podejrzanym jest Krzysztof D., były dyrektor szefa gabinetu SKW.

Źródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL