Zdaniem Hodgesa jeszcze rok temu potrzeba było na to 30 dni. Udało się jednak radykalnie przyspieszyć procedury dotyczące podejmowania decyzji oraz przerzutu wojsk. Kraje NATO znacznie udoskonaliły także system wywiadu i wymiany informacji wywiadowczych. A to pozwala na o wiele wcześniejsze niż do tej pory rozpoznanie niepokojących ruchów potencjalnego wroga.
Czas reakcji mógłby zostać jeszcze bardziej skrócony, gdyby udało się usprawnić procedury poruszania się wojsk po Europie. Dziś szybciej od nich poruszają się uchodźcy. Musi powstać coś na kształt Schengen dla wojska - powiedział Hodges na konferencji zorganizowanej przez German Marshall Fund i Ambasadę Amerykańską w Warszawie. Jako przykład podał wymóg przekazania władzom niemieckim nazwisk każdego kierowcy, który bierze udział w konwoju.