Biedroń: Kaczyński rozdaje karty. Liczę na Szydło

aktualizacja: 15.03.2016, 00:05
Robert Biedroń
Robert Biedroń
Foto: Fotorzepa/Jerzy Dudek

Robert Biedroń liczy na to, że Beata Szydło i Andrzej Duda przestaną być zależni od Jarosława Kaczyńskiego. Prezydent Słupska uważa, że prezes PiS jest niebezpieczny dla Polski.

REDAKCJA POLECA

Zdaniem Biedronia Polska jest w ruinie pod względem demokracji i stanu społeczeństwa obywatelskiego. - Nie odrobiliśmy lekcji demokracji - powiedział w TVN24. 

Biedroń wypowiedział się na temat publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego. - Jarosław Kaczyński jest naczelnikiem naszego państwa, on rozdaje karty i decyduje, czy wyrok zostanie opublikowany. Liczę, że premier Beata Szydło wybije się jednak na niezależność i zrozumie, że rządzenie z tylnego siedzenia nie jest komfortowe - ocenił prezydent Słupska.

Oceniając prezydenturę Andrzeja Dudy, powiedział, że realizowania jest polityka, która prowadzi do dzielenia społeczeństwa. - Podziały sprawią, że Polska będzie w jeszcze gorszym stanie, jeśli chodzi o zaufanie społeczne, które dziś i tak jest najniższe w Europie - mówił Biedroń. - Szczucie jednych przeciwko drugim odbije się na postawach społecznych - tłumaczył Biedroń.

Biedroń uważa, że obecnie w Polsce panują rządy autorytarne. - Nie wiemy, co jutro Jarosław Kaczyński wymyśli, kogo będzie chciał zamknąć, co będzie chciał zmienić, jakiego wyroku nie opublikuje - powiedział.

- Chęć rewanżyzmu, zemsty jest artykułowana dość dosadnie. Myślę, że prędzej czy później dojdzie do kolejnych podziałów - dodał.

Ostatni dzień demokracji

Biedroń powiedział, że "dzień, w którym nie zostanie wydrukowany wyrok TK, będzie ostatnim dniem demokracji w Polsce." - Jeśli się umówimy, że możemy negocjować warunki demokracji, to zaczynamy negocjować wartość, na której budowaliśmy nasze społeczeństwo, ład polityczny i prawny. Konsekwencje tego typu dogadywania się będą straszne i druzgocące dla naszej wątłej demokracji - wyjaśnił.

POLECAMY

KOMENTARZE