Błaszczak o uszkodzeniu opony: To nie powinno się zdarzyć

aktualizacja: 04.03.2016, 21:59
Szef MSWiA Mariusz Błaszczak
Szef MSWiA Mariusz Błaszczak
Foto: PAP/ Marcin Obara

Szef MSWiA Mariusz Błaszczak skomentował w TVN24 incydent z udziałem prezydenckiej limuzyny.

REDAKCJA POLECA
29.01.2017
Przebita opona w limuzynie Jarosława Gowina. BOR nie przerwał jazdy
06.03.2016
Adam Bielan: Limuzyną prezydenta Andrzeja Dudy nie powinno tak rzucić
06.03.2016
Wypadek limuzyny prezydenta, pierwsze przesłuchania
Kariera.pl
Menedżer nie musi być wiecznie lojalny wobec dawnej firmy
kancelarierp.pl
Stwórz swoją umowę - szybko i profesjonalnie!

W czasie piątkowego przejazdu prezydenckiej kolumny, w jednym z pojazdów uszkodzeniu uległa opona. Prezydentowi Andrzejowi Dudzie, ani żadnej z towarzyszących mu osób nic się nie stało. BOR we współpracy z policją ustala przyczyny zdarzenia.

Prezydent uczestniczył w piątek w Karpaczu (woj. dolnośląskie) w mistrzostwach Polski parlamentarzystów i samorządowców w narciarstwie alpejskim.

Szef MSWiA Mariusz Błaszczak powiedział w TVN24, że samochód, którym podróżował prezydent, był bezpieczny i wielokrotnie go sprawdzano. - Był użytkowany przez kilka lat, a więc to nie powinno się zdarzyć, to nie mogło się zdarzyć, a jednak się wydarzyło - przyznał Błaszczak.

Jak dodał Błaszczak, szef BOR ma już "jakąś hipotezę" dotyczącą przyczyn zdarzenia. Zaznaczył jednak, że parę godzin po incydencie jest za wcześnie, by o tym mówić. - Zostanie to zbadane bardzo precyzyjnie i informacja zostanie przedstawiona - zapewnił szef MSWiA.

Pytany o to, czy można założyć, że incydent był próbą zamachu na prezydenta czy innego umyślnego działania, Mariusz Błaszczak odpowiedział, że na razie nie ma żadnych hipotez w tej sprawie.

- Niczego nie zakładamy, o niczym nie przesądzamy - podkreślił szef MSWiA. Dodał, że szef BOR powołał już komisję złożoną z ekspertów, która zajmie się wyjaśnieniem piątkowego zdarzenia. Odrębne postępowanie w tej sprawie prowadzi też policja.

POLECAMY

KOMENTARZE