Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Podatki

Podatek solidarnościowy zapłacš nie tylko najbogatsi

Adobe Stock
Niepełnosprawni dostanš pomoc z podatku od 25 tys. najzamożniejszych i składki od pensji 12 mln pracowników.

Rzšd ujawnił we wtorek szczegóły zapowiadanej od kilku tygodni tzw. daniny solidarnoœciowej. Zapłacš jš osoby zarabiajšce ponad 1 mln zł rocznie, a stawka wyniesie 4 proc. od nadwyżki ponad tę kwotę. Wraz z częœciš składki na Fundusz Pracy (w wysokoœci 0,15 proc. jej podstawy) zasili ona Solidarnoœciowy Fundusz Wsparcia Osób Niepełnosprawnych. W ten sposób rzšd chce pozyskać œrodki na wsparcie niepełnosprawnych i wyjœć naprzeciw postulatom osób protestujšcych w Sejmie już prawie od miesišca.

Danina solidarnoœciowa ma zaczšć obowišzywać dopiero od 2019 r. Choć rzšd nie ujawnił na razie konkretnego projektu ustawy, to z informacji Ministerstwa Finansów wynika, że byłby to rodzaj podatku od dochodów z różnych Ÿródeł. W rozesłanej do prasy informacji resort informuje, że chodzi o dochody z pracy, działalnoœci gospodarczej (także tej objętej liniowš 19-proc. stawkš) i z dochodów kapitałowych. MF wœród potencjalnie opodatkowanych wymienia nawet emerytów i rencistów. Do wyliczenia podatku majš być stosowane obowišzujšce w PIT reguły obniżania podstawy opodatkowania o koszty uzyskania przychodów i składki na ZUS. Wynika to z podanego przez MF przykładu, według którego przy zarobkach brutto 1,5 mln zł rocznie podstawę opodatkowania (500 tys. zł) obniża się o koszty pracownicze 1335 zł i 51 758 zł składek na ubezpieczenia społeczne. W rezultacie taka osoba zapłaci rocznie 17 876 zł nowego podatku.

Nie sami krezusi

– Rzšd chce, aby solidarnoœciowy fundusz wsparcia osób niepełnosprawnych był zasilany z dwóch Ÿródeł: z daniny solidarnoœciowej, którš zapłacš najbogatsi, i z Funduszu Pracy. Nieprawdš jest więc, że pomoc dla niepełnosprawnych sfinansujš jedynie osoby najbogatsze – komentuje Jeremi Mordasewicz, doradca zarzšdu Konfederacji Lewiatan. – Fundusz Pracy zasilany jest składkami od wszystkich wypłacanych wynagrodzeń, a zebrane w nim pienišdze majš służyć aktywizacji biernych zawodowo.

Potwierdzajš to zresztš wyliczenia resortu finansów, który szacuje, że gdyby nowe przepisy obowišzywały już w tym roku, z nowego podatku płaconego przez 25 tys. osób z dochodami powyżej 1 mln zł rocznie na nowy fundusz wpłynęłoby 1,15 mld zł. Z Funduszu Pracy zostałoby zaœ przekazane na ten cel dodatkowe 650 mln zł, jako częœć składki od wynagrodzeń wszystkich pracujšcych Polaków.

– Trudno powiedzieć, czy taka kwota może spełnić postulaty œrodowiska osób niepełnosprawnych, bo cały czas nie wiemy, o jakich kosztach mówimy – zauważa Jakub Sawulski z Instytutu Badań Strukturalnych. – Protestujšcy twierdzš, że dodatek rehabilitacyjny w wysokoœci 500 zł obejmie tylko 272 tys. osób, a rzšd mówi o 1,5 mln osób. To daje skrajnie różne wyliczenia kosztu wypłaty tych œwiadczeń – od 1,6 mld zł do 9 mld zł. Z prezentacji minister Czerwińskiej wynika jednak, że rzšd chce przeznaczyć dodatkowe œrodki na inne rzeczy niż postulowany przez osoby niepełnosprawne dodatek rehabilitacyjny. Postulat ten najpewniej nie zostanie więc spełniony.

Nadwyżka w budżecie

W Polsce w 2004 r. podjęto próbę sięgnięcia do kieszeni najbogatszych poprzez wprowadzenie trzeciej 50-procentowej stawki PIT. Przepis ten został jednak obalony przez Trybunał Konstytucyjny, gdyż nie zachowano miesięcznego vacatio legis dla nowych przepisów. Tymczasem rodzi się pytanie, czy taka danina dzielšca społeczeństwo jest potrzebna. Według danych Ministerstwa Finansów w okresie styczeń–marzec 2018 r. budżet wykazał 3,1 mld zł nadwyżki, a dochody z podatków były o 3,3 proc. wyższe niż w takim samym okresie ubiegłego roku.

Podatki solidarnoœciowe wprowadzano już w kilku krajach Europy, głównie tych borykajšcych się z trudnoœciami finansowymi. Chodzi np. o Portugalię i Grecję, gdzie zostały ustalone w 2011 roku w zwišzku z kryzysem gospodarczym.

W Grecji podatek solidarnoœciowy wynosi 2,2 proc. dla dochodów powyżej 12 tys. euro rocznie albo 10 proc. dla zarabiajšcych powyżej 22 tys. euro rocznie. Portugalska danina wynosi 2,5–5 proc. dla rocznego dochodu powyżej 80 tys. euro. Š?

— współpraca Grzegorz Siemionczyk

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Katarzyna Serwińska - doradca podatkowy, partner w kancelarii Raczkowski Paruch

Danina solidarnoœciowa będzie dodatkowym obcišżeniem fiskalnym, któremu podlegać majš osoby, których roczne dochody z niemal wszystkich Ÿródeł przekroczš 1 mln zł. Z informacji Ministerstwa Finansów wynika jednak, że podstawę do jego obliczenia stanowić będzie dochód po odliczeniu kosztów oraz składek na ZUS, czyli podstawa opodatkowania dla celów PIT. Oznacza to, że stosujšc wyższe niż pracownicze koszty uzyskania przychodu, przykładowo do osób prowadzšcych indywidualnš działalnoœć gospodarczš lub zleceniobiorców, będzie można łatwo tę daninę obniżyć, bšdŸ nawet całkowicie jej uniknšć. Takiej możliwoœci nie będš miały osoby zatrudnione na etacie, bo ich koszty uzyskania przychodu sš stałe.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL