PIT - wspólne rozliczenie z dzieckiem dla obojga rozwiedzionych lub samotnych rodziców

aktualizacja: 06.04.2017, 06:35
Foto: 123RF

Rozwodnicy oraz ci którzy na przemian i osobno zajmują się wspólną pociechą oboje mogą liczyć na preferencyjne rozliczenie PIT dla samotnie wychowujących dzieci.

REDAKCJA POLECA

W środę Naczelny Sąd Administracyjny wydał precedensowy wyrok w którym istotnie skorygował swoje podejście do preferencyjnego rozliczenia dla osób samotnie wychowujących dzieci. Wynika z niego, że ci, którzy dzielą się pieczą nad pociechami potencjalnie oboje mogą zaoszczędzić na rocznym PIT.

Kanwa sprawy był wiosek o interpretację. Podatnik wyjaśnił w nim, że rozwiódł się z żoną z którą ma wspólne dwoje dzieci. Wykonywanie władzy rodzicielskiej sąd powierzył obojgu, z miejscem zamieszkania przy matce. Jednocześnie sąd ustalił nad dziećmi opiekę (pieczę) naprzemienną wskazując, kiedy będą przebywać, z którym z rodziców.

Porozwodowa zgoda

Ojciec podkreślał, że jego udział w wychowywaniu nie ogranicza się do sporadycznych kontaktów. Nie tylko łoży na dzieci, ale w sumie przez ok. pół roku mieszkają u niego. Zapytał czy w takiej sytuacji ma prawo do obliczania PIT jako osoba samotnie wychowująca dzieci? Pozwala to na wyliczenie PIT w podwójnej wysokości, ale tylko od połowy dochodów.

Fiskus odpowiedział, że nie. Stwierdził, że niezbędne do korzystania z preferencji jest, aby osoba faktycznie samotnie, tj. bez wsparcia drugiego z rodziców wychowywała dziecko. Inaczej mówiąc, gdy np. rozwiedzeni zgodnie dzielą się pieczą na wspólnymi dziećmi to żadne z nich samotnie ich nie wychowuje. Na takim podejściu suchej nitki nie zostawił najpierw Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu. Zwrócił uwagę na jeden istotny szczegół. Od 1 stycznia 2011 r. ustawodawca nie tylko zrezygnował z legalnej definicji pojęcia "osoby samotnie wychowującej dzieci", ale i z zastrzeżenia, że za taką uważa się "jednego z rodziców".

Wola ustawodawcy

W ocenie WSA status osoby "samotnie wychowującej dzieci" od 2011 r. może mieć każde z rodziców spełniających pozostałe kryteria. Sąd nie miał wątpliwości, że zmiana nie była przypadkowa. To wynik dostosowania prawa do zmieniających się warunków społecznych, w których bardzo częstym zjawiskiem staje się wychowywanie dzieci w niepełnych rodzinach.

W ocenie sądu interpretacja przy której upiera się fiskus może prowadzić do bardzo niekorzystnych zjawisk. Ich skutki mogą bezpośrednio dotknąć dzieci. Ponadto taka wykładnia uzależnia skorzystanie z ulgi przez jednego z rodziców od całkowitego wyeliminowania drugiego z procesu opieki i wychowania dzieci. W ocenie WSA, racjonalny ustawodawca, tworząc normę celu społecznego i realizując deklarowaną w Konstytucji politykę prorodzinną, nie mógł uzależnić preferencji podatkowych od wyeliminowania jednego z rodziców z opieki i wychowania dzieci. Jak podkreśli sąd ochrona fiskalnych interesów państwa, w żadnym razie nie może być konfrontowana z dobrem dzieci, w interesie których jest zapewnienie im możliwie najpełniejszego kontaktu, opieki i wychowania przez oboje rodziców.

Dodatkowym argumentem za wykładnią korzystna dla rodziców było to, że „wspólnie" jest przeciwieństwem pojęcia "samotnie". W spornej sprawie rodzice nie wychowują i nie opiekują się córkami wspólnie tj. w tym samym czasie i miejscu. Każde z nich odrębnie, w wyznaczonym czasie, bez udziału drugiego z rodziców opiekuje się dziećmi i zaspokaja ich życiowe potrzeby, tworząc im dom i warunki rozwoju w miejscu swojego zamieszkania. W takiej sytuacji należy przyjąć, że proces wychowywania dzieci realizowany jest przez każdego z rodziców "samotnie".

Ostatecznie stanowisko korzystne dla podatników potwierdził NSA. Jak tłumaczyła sędzia NSA Beata Cieloch zmiana podejścia w orzecznictwie do spornej kwestii jest konsekwencją korekty w polityce prorodzinnej. Obecnie nie można uznać, że ustawa o PIT ogranicza prawo do preferencji tylko do jednego rodzica. W spornej sprawie każdy rodzic sprawuje pieczę odrębnie, w innym miejscu i czasie (w sumie przez ok. 6 miesięcy). W takiej sytuacji zdaniem NSA należało uznać, że wnioskodawcy przysługuje prawo do preferencji.

Kłótnia podzieli ulgę

NSA nie okazał się za to pobłażliwy dla skonfliktowanych rodziców. W innej sprawie dotyczącej zakresu prawa do tzw. ulgi na dzieci uznał we wtorek, że w przypadku konfliktu muszą podzielić się odliczeniem. W tym przypadku rozwiedzeni rodzice nie byli w stanie porozumieć się kto ile odlicza. Miejsce zamieszkania dzieci sąd wyznaczył przy matce, jej też powierzył wykonywanie władzy rodzicielskiej, ograniczając władzę rodzicielską ojca do współdecydowania w istotnych sprawach dzieci. Kontakty ojca z małoletnimi ustalono na każdą środę po zajęciach szkolnych do godz. 19 oraz w drugi i czwarty weekend miesiąca.

Matka dzieci uważała, że w takiej sytuacji tylko ona powinna korzystać z ulgi prorodzinnej. Sąd pierwszej instancji przyznał jej rację. Ale z tym poglądem nie zgodził się NSA. Uznał, że choć ojcu dzieci ograniczono władzę rodzicielską to w sporej sprawie faktycznie ją realizuje czyli spełnia warunki do korzystania z ulgi.

A jak podkreślał sędzia sprawozdawca Mirosław Surma w sytuacji, gdy między rodzicami nie ma zgody i porozumienia w jakim zakresie będą korzystać z odliczenia na dzieci, to ulga przysługuje im w częściach równych tj. po połowie. (II FSK 623/15). Wyroki są prawomocne.

Sygn. akt II FSK 573/15

OPINIA

Robert Krasnodębski - radca prawny, partner w kancelarii Weil, Gotshal & Manges

Ustawa o PIT nie definiuje obecnie pojęcia „samotne wychowywanie dzieci". W szczególności brakuje odniesienia do zakresu zarówno przedmiotowego, jak i czasowego takiego wychowywania. Trudno też w ustawie znaleźć zasadę, że preferencja może przysługiwać tylko jednemu z rodziców. Jeśli zatem rodzic spełnia warunki formalne (np. jest rozwiedziony) i faktycznie przez część roku wychowuje dziecko bez wsparcia drugiego, powinien mieć prawo do rozliczenia PIT jako osoba samotnie wychowująca dziecko. Co jednocześnie nie odbiera prawa do preferencji drugiemu rodzicowi.

POLECAMY

KOMENTARZE