Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Podatek dochodowy

Koszty podatkowe: fiskus nie akceptuje spotkań w ekskluzywnych miejscach

Fotorzepa, Piotr Wittman
Firmy, które wynajmujš loże na stadionach lub halach, mogš mieć problemy z rozliczeniem podatkowych kosztów.

Ta wiadomoœć nie ucieszy biznesmenów, którzy lubiš załatwiać interesy na meczu bšdŸ koncercie. Fiskus nie zgadza się na rozliczanie w podatkowych kosztach wydatków na wynajem stadionowych lóż.

Chodzi o prestiżowe miejsca, w których można spotykać się z klientami.

– Wiele nowych obiektów typu stadiony czy hale widowiskowe ma wyodrębnionš częœć biznesowš – tłumaczy Marcin Jańczuk, analityk rynku nieruchomoœci w Metrohouse. – Sale sš wynajmowane firmom, a możliwoœć spotkania w prestiżowym miejscu jest bardzo dobrze przyjmowana przez ich kontrahentów.

Inwestycja dla najbogatszych

Wydatki sš spore. Przykładowo, za wynajęcie loży na stadionie warszawskiej Legii trzeba zapłacić od 390 do 450 tys. zł rocznie. Na stadionie PGE Narodowym loża VIP kosztuje od 179 do 500 tys. zł rocznie (w zależnoœci od wielkoœci i iloœci wydarzeń). Można też wynajšć jš na jeden dzień. Sala 12-osobowa kosztuje 1,5 tys. zł, a Platynowa na 100 osób – 12 tys. zł. Loże służš jednak nie tylko wspólnemu oglšdaniu meczów.

Kibicowanie to nie wszystko

– Sš najczęœciej wynajmowane na spotkania biznesowe, szkolenia, konferencje (zwłaszcza prasowe), uroczyste kolacje czy zdjęcia reklamowe. Każdy klient ma też wtedy do dyspozycji miejsca na parkingu, zapewnia mu się katering oraz opiekę naszych pracowników – mówi Monika Borzdyńska, dyrektor ds. komunikacji i promocji PGE Narodowy.

– Nasze sale sš dopasowane do potrzeb biznesowych i klienci majš je do dyspozycji przez cały okres wynajmu. Niejednokrotnie informowali, że spotkania na stadionie majš realne przełożenie na relacje biznesowe – mówi Maciej Szewczyk, menedżer działu Hospitality w Legii Warszawa.

Argument o wykorzystywaniu pomieszczeń na firmowe potrzeby nie przekonuje jednak fiskusa. Dowiedziała się o tym spółka, która wynajęła lożę na hali sportowej. Organizuje tam spotkania biznesowe z kontrahentami i robocze z pracownikami, na zewnštrz jest jej logo, prezentowane sš materiały reklamowe.

Spółka chce zaliczyć wydatki na wynajęcie do podatkowych kosztów. Argumentuje, że loża jest wykorzystywana na potrzeby biznesowe (jako powierzchnia biurowa), a także w celach reklamowych.

Budowanie wizerunku wœród klientów

Skarbówka nie zgodziła się na takie podatkowe rozliczenie. Podkreœliła, że nie neguje racjonalnoœci działań spółki, nie wszystkie jednak wydatki zwišzane z działalnoœciš gospodarczš – nawet te ekonomicznie uzasadnione – stanowiš koszty uzyskania przychodów.

Zdaniem fiskusa spotkania w loży to budowanie wizerunku wœród klientów i kreowanie prestiżu spółki na okreœlonym, elitarnym poziomie. Czyli reprezentacja – a ta jest wyłšczona z podatkowych kosztów (interpretacja dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej nr 0115-KDIT2-3.4010.358.2017.1.MK).

Strata dla przedsiębiorców

– To stanowisko krzywdzšce przedsiębiorców. Przecież głównym celem wynajęcia pomieszczenia w prestiżowym miejscu nie jest popisywanie się przed kontrahentami, ale promowanie marki firmy. Jej logo jest prezentowane w różnych miejscach i dociera do wielu osób, co jest klasycznš reklamš – mówi Tomasz Piekielnik, doradca podatkowy, właœciciel kancelarii PBC. Dodaje, że spółka, która, nie chcšc ryzykować sporu z fiskusem, nie rozliczy loży podatkowo, straci finansowo. Nie odzyska bowiem 19 proc. wydatku, co byłoby możliwe, gdyby wrzuciła go w koszty w CIT.

– Niekorzystne stanowisko skarbówki może osłabić zainteresowanie wynajmem prestiżowych miejsc – przewiduje Marcin Jańczuk. – Obniżenie atrakcyjnoœci takiego wynajmu może z kolei wpłynšć na uszczuplenie dochodów właœcicieli obiektów. Š?

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Piotr Œwiniarski - adwokat w kancelarii Mikulski & Partnerzy

Przedsiębiorcom coraz trudniej ocenić, gdzie przebiega granica między reklamš i promocjš a wyłšczonš z podatkowych kosztów reprezentacjš. Z niejednolitych interpretacji wnioskuję, że nie wiedzš tego też urzędnicy. To duży problem, bo firmy sporo inwestujš w działania marketingowe, chociażby takie jak wynajem sali w prestiżowym miejscu, i muszš wiedzieć przy planowaniu swoich budżetów, czy odzyskajš częœć wydatku. Być może ustawodawca powinien pomyœleć o wprowadzeniu procentowego wskaŸnika wydatków na spotkania z kontrahentami, które wolno rozliczyć w kosztach. Inaczej przedsiębiorcy cišgle będš się o to spierać z fiskusem. Niewykluczone też, że będš próbować rozdzielać kupowane usługi, np. na najem i reklamę. Co oczywiœcie jest nienaturalnym rozwišzaniem i wcale nie daje gwarancji, że skarbówka nie zakwestionuje rozliczenia.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL