Rewolucja ściśle zaplanowana

Piknik pod Wielkim Piecem: Nowa Huta w trakcie budowy. Fot. Stanisław Dąbrowiecki
CAF/PAP
Plan sześcioletni na lata 1950–1955 miał przeobrazić do gruntu stosunki ekonomiczne i społeczne w kraju. Na Polakach do dziś ciążą decyzje sprzed 60 lat.
Uczestnicy wycieczek, przodownicy pracy i aktywiści młodzieżowi zwiedzający otwartą jesienią 1952 r. w warszawskim Arsenale wystawę „Wielkie budowle socjalizmu" w jednej z sal stawali zbici z tropu przed prowokacyjnym napisem: „Polska powinna produkować więcej patelni, a mniej obrabiarek".Przewodnicy natychmiast spieszyli z wyjaśnieniem. Kto powiedział te zbrodnicze słowa? Oczywiście „szczekacz" z BBC i „Głosu Ameryki", wróg klasowy i podżegacz wojenny, dla którego solą w oku jest plan sześcioletni. Plan bowiem, jak podkreślił Bolesław Bierut, zapowiadając jego wprowadzenie w życie na plenum KC PZPR w lipcu 1950 r., to pole „walki na śmierć i życie między schyłkowymi siłami kapitalizmu a nowymi siłami, które pobudził do życia proletariat".W tym roku upłynie 60 lat od zakończenia realizacji „Sześcioletniego planu rozwoju gospodarczego i budowy podstaw socjalizmu" na lata 1950–1955. Jak stwierdził na plenum Bierut, nie wszyscy w owym czasie byli jeszcze świadomi jego „treści jakościow...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL