Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Plus Minus

Irena Lasota: Huragany i geopolityka

Fotorzepa, Darek Golik
Wszystkie zdarzenia w Stanach Zjednoczonych następujš ostatnio z prędkoœciš huraganów. Od kompromitacji prezydenta George'a W. Busha w czasie huraganu Katrina w 2005 r. politycy zwracajš większš uwagę na kataklizmy, nawet gdy następujš one latem.

W 2012 r. gdy huragan Sandy uderzył w całe wschodnie wybrzeże USA, prezydent Barack Obama znalazł się od razu na miejscu, za co chwalili go również republikanie, w tym gubernator stanu New Jersey Chris Christie. Prezydent Donald Trump tweetował przez cały czas trwania huraganu Harvey, nazywajšc go „historycznym", „epickim" i dodajšc klasyczny amerykański zwrot „wow" (że niby taki duży huragan). Trump wykazał więc właœciwe zainteresowanie i poleciał nawet dwukrotnie do Teksasu. Obiecał wszelkš pomoc dla ofiar klęski. Już teraz ocenia się, że straty wyniosły od 70 do 110 mld dol.

Obecnie zbliża się kolejny huragan, Irma (nazwy idš alfabetycznie i na szczęœcie huragan Irene już był, w 2011 roku, i był tylko siódmym co do wielkoœci w historii amerykańskich huraganów). Nie wiadomo jeszcze, jakie będš rozmiary Irmy, ale zapowiada się bardzo groŸnie i prezydent obiecał już kolejnš pomoc, zwłaszcza dla Portoryko, które w tym momencie jest najbardziej zagrożone. Wszystkie te obietnice robiš doskonałe wrażenie, ale pienišdze, tak jak cały budżet amerykański, muszš być zatwierdzone przez Izbę Reprezentantów Kongresu. Od poczštków nowej administracji Biały Dom i Kongres nie mogš dogadać się w sprawie budżetu i obecy, tymczasowy musi zostać odnowiony do 1 paŸdziernika. Można zakładać, że i republikanie, i demokraci będš zgodni co do pomocy dla ofiar huraganów, ale sporne punkty dotyczš przede wszystkim budowy muru na południowej granicy (od 20 do 70 mld dol.), ochrony zdrowia (czym i jak zastšpić Obamacare), podatków i imigracji.

W każdym razie natura jest w stanie ratować, choćby czasowo, polityków. W drugiej połowie sierpnia wydawało się, że prezydent Trump dramatycznie traci poparcie i że jesień zacznie się od wojny między prezydentem i Kongresem, gdzie nawet republikanie zapowiadali blokowanie różnych jego inicjatyw. Tymczasem do akcji wkroczyła jeszcze Korea Północna. Nawet poprzez huraganowe deszcze widać, że sytuacja jest bardzo poważna. Kim Dzong Un i jego generałowie sš nieprzewidywalni i coraz energiczniej wymachujš nuklearnš szabelkš. NajgroŸniejsze jest to, że i Chiny, i Rosja zawetowały w ONZ rezolucje potępiajšce Koreę Północnš. Oczywiœcie rezolucje, tak jak cały ONZ, sš bezsensowne, ale postawa Chin i Rosji daje do zrozumienia wszystkim, a zwłaszcza ich północnokoreańskim kolegom i podopiecznym, że ktoœ ich jednak broni. Chiny i Rosja namawiajš do „dialogu", co zawsze w ich ustach brzmi groŸnie. I choć prezydent Trump też może uchodzić za nieprzewidywalnego, to jego czterej generałowie – szef sztabu prezydenta John Kelly, sekretarz obrony James Mattis, doradca prezydenta do spraw obrony narodowej H.R. McMaster i Joseph Dunford, przewodniczšcy Połšczonych Szefów Sztabu – majš doskonałš opinie i jako stratedzy, i jako wojskowi, którzy czujš się odpowiedzialni przede wszystkim przed konstytucjš i obywatelami Stanów Zjednoczonych.

Od odejœcia niektórych prorosyjskich doradców prezydenta Trumpa bardzo pogorszyły się stosunki Stanów z Rosjš. Symbolem może być czarny gęsty dym wydobywajšcy się z kominów konsulatu w San Francisco, który Rosjanie mieli opuœcić w cišgu 48 godzin. „Palš papiery" – mówiono powszechnie, ale ja nie wykluczam, że nie tylko papiery (może koœci?).

Aczkolwiek mocno popieram sankcje amerykańskie wobec Rosji za agresję na Ukrainę i anszlus Krymu, to niepokojš mnie też, oczywiœcie, manewry „Zapad '17". Rosyjskie wojska, w iloœci – jak zwykle – wielokrotnie przekraczajšcej zapowiedzi, ćwiczš na granicy Ukrainy i czterech państw NATO. Jeœli Stany zostanš wcišgnięte w konflikt na Dalekim Wschodzie, a sytuacja w Syrii – też kontrolowana przez Rosję – będzie eskalować, to można będzie brać pod uwagę ewentualny ruch Moskwy, podobny do tego, co zdarzyło się w Gruzji i na Ukrainie – za każdym razem w czasie manewrów lub zaraz po nich. Mam nadzieję, że okażę się krakajšcš Kasandrš.

ródło: Plus Minus

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL