Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Plus Minus

Irena Lasota: Agresja i seks

Fotorzepa, Darek Golik
Jak wszyscy w Polsce wiedzš, pan Jerzy Owsiak, twarz, symbol i bożyszcze przede wszystkim liberalnej i lewicowej Polski, zachęcił paniš posłankę Krystynę Pawłowicz, twarz i symbol jastrzębi w PiS, do „spróbowania seksu". Powiedzenie nieładne, ale zupełnie niezadziwiajšce w kontekœcie obrzucania się wyzwiskami przez oba walczšce ze sobš w Polsce obozy i ich licznych kibiców.

Histeria w obozie pani Pawłowicz wielokrotnie przekraczała rozmiar tego, co powiedział pan Owsiak, lepiej było to przemilczeć lub zbyć złoœliwym komentarzem, napisanym przez jakiegoœ dziennikarza czy felietonistę, niż wcišgać w debatę rzeczników i poważnych polityków. Pisałam niedawno, że okładki tygodników robiš wrażenie przeznaczonych dla zboczeńców, ale debata nad słowami pana Owsiaka pokazała, że nie tylko okładki. W obronie pani poseł Pawłowicz pojawiły się głosy pań wyobrażajšcych sobie seks z panem Owsiakiem i komentujšcych tę fantazyjnš przygodę z obrzydzeniem.

Ale za to w obozie pana Owsiaka zapanowała okropna konsternacja i zażenowanie. Liberałowie i przede wszystkim liberałki dostali cios w podbrzusze, już nie powiem, że Owsiak kopnšł swój obóz w jaja. Otóż pan Owsiak wypowiedział całkowicie politycznie niepoprawnš, antygenderowš anatemę, wyraził najprawdziwszy męski, antyfeministyczny poglšd, że tylko seks (z mężczyznš, można było się domyœlić) może uczynić kobietę normalnš, szczęœliwš i zrównoważonš. Jednym zdaniem pan Owsiak zdezawuował liczne feministyczne marsze i manifestacje, na których pewnie bywał, choć ja ze strony męskich feministek zapamiętałam przede wszystkim pana redaktora Blumsztajna z przedziwnym transparentem. Zawodowe feministki, z jednym znanym mi wyjštkiem, nie broniły swoich podopiecznych, a pani Œroda wykorzystała wypowiedŸ pana Owsiaka do dodatkowego napadu na paniš poseł (że bardziej potrzebuje lekarza niż seksu).

Myœlę, że pan Owsiak został przez swoich zmuszony najpierw do tłumaczenia się, że chodziło mu o pieszczoty, a nie o seks, tak ponoć popularny na polskim Woodstocku, a potem do przeproszenia pani poseł Pawłowicz. Uważam jednak (jak mówiš Rosjanie – to jest moje własne zdanie – no bo niby czyje), że w tej chwili przydałoby się w Polsce nie tyle więcej seksu (chociaż przyrost naturalny maleje), ile więcej psychoterapii zwalczajšcej agresję: u polityków, kibiców polityków, dziennikarzy, internautów i zwyczajnych obywateli. Agresja jest złożonym mechanizmem i ogólnie wyróżnia się trzy jej rodzaje: drapieżnš, społecznš i obronnš. Te trzy rodzaje mogš występować wszystkie naraz lub każda z nich pojedynczo. Jeden rodzaj może też występować jako odpowiedŸ na warunki zewnętrzne, inny może być wywołany wewnętrznymi. Ciekawe, że w literaturze specjalistycznej (amerykańskiej) można znaleŸć całš gamę sposobów leczenia behawioralnego i farmakologicznego, ale przede wszystkim dla dzieci i podrostków oraz dla osób starszych z demencjš. Zaleca się œrodki antyepileptyczne i antydepresyjne, ale przede wszystkim terapię bezlekowš. Zakłada się, że agresja może lub powinna być wyleczona lub stłumiona przed wejœciem w wiek dojrzały, gdyż wtedy już zostaje tylko więzienie lub drastyczne leczenie lekami psychotropowymi.

Dzisiejsze życie polityczne w Polsce, a w każdym razie życie na poziomie języka, wykazuje wiele cech agresji, która wydaje się mocno zaraŸliwa. Obie strony przywołujš przykład języka Marca '68, ale wtedy był to jednak język narzucony przez monopol komunistyczny, często kopiowany z języka propagandy ZSRS, i tylko niektórzy dziennikarze czy aktywiœci wykazywali kreatywnoœć.

Choć dziœ po obu stronach barykady politycznej znajdujemy przykłady niespotykanej dotšd agresji słownej i niektórzy powiedzš, że nie ma znaczenia, kto zaczšł, to jednak będę twierdzić, że pierwsze strzały w ostatniej bitwie, która zaczęła się w 2015 roku, padły z „Aurory", czyli „GW" i nieformalnej partii, którš ta gazeta stworzyła. Ale w terapii trzeba zaczšć od przyjrzenia się najpierw sobie i opanowania własnego zachowania i języka. Po raz kolejny wołam do Czesława Bieleckiego: może byœ założył na nowo Porozumienie ponad Podziałami?

PLUS MINUS


Prenumerata sobotniego wydania „Rzeczpospolitej”:


prenumerata.rp.pl/plusminus


tel. 800 12 01 95

ródło: Plus Minus

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL