Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Plus Minus

Plus Minus poleca: Czerwony żółw, reż Michael Dudok de Wit

materiały prasowe
Filmy animowane zajmujš w kulturze japońskiej szczególne miejsce, zaœ istniejšce już ponad trzy dekady Studio Ghibli stanowi o jego sile. Ich najnowszy obraz to kolejny dowód na wyjštkowoœć filmów studia i magię całego gatunku.

Zetknięcie się z japońskimi animacjami to dla Europejczyka wyzwanie szczególne, nawet jeżeli, tak jak w przypadku „Czerwonego żółwia", reżyserem jest Holender Michael Dudok de Wit. I nie chodzi o nawišzania do kultury Kraju Kwitnšcej Wiœni. To kwestia szczególnej, towarzyszšcej nam przez niemal półtorej godziny seansu, ciszy i atmosfery melancholii, którš spowity jest obraz. Przyzwyczajony do tempa bliższego „Mad Maxowi" widz będzie wystawiony na ciężkš próbę w oczekiwaniu na kolejne rozwišzania fabularnych zagadek.

W „Czerwonym żółwiu" nie ma prostych odpowiedzi. Tajemnicy historii trafiajšcego na samotnš wyspę rozbitka nie można rozwišzać ładem konwencji. To w końcu baœń, możliwe przeplata się tu z wyobrażonym, jawa ze snem. Obserwujemy dojrzewanie bohatera, jego coraz lepsze rozumienie otaczajšcego œwiata i postępujšcy proces godzenia się z nim – urzšdzania w jego ramach. Wraz z kolejnymi latami spędzonymi przez niego na wyspie dostrzegamy uniwersalnoœć tej historii, która mogłaby znaleŸć swoje metaforyczne odzwierciedlenie w życiu każdego z nas. Opowieœci o odejœciu, poszukiwaniu własnej drogi, kryzysach i wreszcie kluczowej miłoœci.

W zależnoœci od wieku czy bagażu doœwiadczeń widz inaczej zinterpretuje fantastycznš historię bezimiennego rozbitka. Co symbolizował napotkany przez niego żółw? Dlaczego właœciwie znalazł się na wyspie i czemu nie mógł jej opuœcić? I wreszcie najważniejsze – w jaki sposób te symbole występuję w moim życiu?

„Czerwony żółw", reż. Michael Dudok de Wit

ródło: Plus Minus

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL