Anioł Polak: Lech Wałęsa już dostał ostrzeżenie

aktualizacja: 16.07.2017, 16:06
Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

Bracia moi! Ależ przyspieszenia dostaliście w ostatnich dniach w swoim parlamencie. Rozumiem, że spieszy Wam się na wakacje, ale przecież to Wasze powiedzenie mówi, że „co nagle, to po diable". Wolniej, kochani, wolniej... Czy nie wiecie, że tam gdzie „człowiek się spieszy, tam się diabeł cieszy"? Przywołuję tu Wasze przysłowia, bo na słowo natchnione jakoś ostatnio nie reagujecie.

REDAKCJA POLECA

Drodzy prawi i sprawiedliwi! Chociaż nie korzystam z paliwa ziemskiego, bo mam niebiańskie skrzydła (wymagają wprawdzie niewielkiego serwisu, ale ponieważ wciąż wprowadzacie jakieś podatki, pewnie oddam je do regeneracji podczas moich wakacji w niebiańskiej krainie), to niepokoi mnie Wasza chęć uzyskania dodatkowych pieniędzy z podniesienia cen. Czyż nie zdajecie sobie sprawy, że w ślad za tym wszystko podrożeje? Szczycicie się tym, że dajecie wsparcie biedniejszym rodzinom, ale jakże to świadczy o Was, gdy drugą ręką im zabieracie? Zresztą od dłuższego czasu widzę, że zachowujecie się jak uczeni w Prawie, „bo wkładacie na ludzi ciężary nie do uniesienia, a sami jednym palcem ciężarów tych nie dotykacie". Nie tak miało być, nie tak... Wy naprawdę chcecie, by lud wyszedł na ulice. Co z tego, że dziś notowania Wasze są wysoko, skoro wszystko może się zmienić, gdy popełnicie jeden nieostrożny ruch.

Wiem, że te moje krytyczne uwagi do prawych i sprawiedliwych wywołają radość u Grzegorza i Ryszarda. Zadowolony jesteś pewnie i Ty, drogi Lechu, oraz Ty, Władysławie Frasobliwy. Nie macie się z czego śmiać. Czy wasze postępowanie było lepsze, gdy byliście u władzy? Nie. A to co dziś wyprawiacie, woła o pomstę do nieba. Fakt, że nie potraficie poradzić sobie z prawymi i sprawiedliwymi cywilizowanymi metodami, nie uprawnia Was do wyprowadzania ludzi na ulicę. Lech dostał już ostrzeżenie i nie przybył na blokadę, bo musiał pójść do szpitala. Czy wszyscy takowe ostrzeżenia dostawać chcecie? Dwunastka doradców Siewcy chciała zesłać na Was kary, ale powstrzymałem ich, przekonując, że ostatnio od konfrontacji odstąpiliście. I tak trzeba. Macie walczyć miłością, a nie nienawiścią. Tylko w ten sposób jesteście w stanie cokolwiek osiągnąć.

Kochani! Szczerze Wam powiem, że kolejny raz mam Was po prostu dość. Waszych kłótni, waśni, sprzeczek o byle co. Coraz częściej myślę o przejściu na emeryturę. Ale przed laty coś mnie skłoniło do tego, by wejść w Wasz system ubezpieczeń społecznych i ostatnie wyliczenie mej ziemskiej emerytury nie napawa optymizmem. Całe szczęście, że mam jeszcze filar niebiański.

Andrzeju z Pałacu! Przecież obiecywałeś, że będziesz robił wszystko, by odbudować jedność w narodzie. Gdzie Twoje działanie? Dlaczego lud coraz mocniej jest podzielony? Już słyszę Twoje tłumaczenie, że to wina Grzegorza, Ryszarda, Jarosława... Ale to Ty jesteś głową państwa. To Ty masz prawo do tego, by powiedzieć: Stop! Nie pozwalam! Liczę na to, że się zreflektujesz. Jak będziesz potrzebował mojej rady, jestem do dyspozycji.

Anioł Polak z lekko nadwyrężonym prawym skrzydłem

PLUS MINUS


Prenumerata sobotniego wydania „Rzeczpospolitej”:


prenumerata.rp.pl/plusminus


tel. 800 12 01 95

POLECAMY

KOMENTARZE