Michał Szułdrzyński: Elita ubolewa nad plebsem

aktualizacja: 01.07.2017, 07:04
Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompala

Kolejne badania opinii publicznej pokazują, że wizja Unii Europejskiej w oczach elit i zwykłych obywateli bardzo się różni. Według Chatham House aż 71 proc. przedstawicieli europejskich elit jest przekonanych o tym, że członkostwo w UE jest korzystne dla ich kraju.

O połowę rzadziej ta odpowiedź pada wśród ogółu obywateli. Ale myliłby się ten, kto uznałby, że tendencja ta dotyczy wyłącznie spraw europejskich. Wszak wynik wyborów prezydenckich w USA był właśnie dowodem na to, że poza Unią rozdźwięk pomiędzy wyobrażeniem o świecie, jaki mają elity, a tym u zwykłych zjadaczy chleba jest również coraz bardziej wyraźny.

Dwa tygodnie temu prof. Marek A. Cichocki w doskonałym tekście w „Plusie Minusie" pisał o kryzysie zachodniego liberalizmu i liberalnej demokracji. Zauważa on, że elity straciły zdolność narzucania swej liberalnej wizji większości społeczeństwa. Dlaczego tak się dzieje? Jak pokazujemy w tym numerze, na świecie widać dziś radykalny kryzys tłumaczy rzeczywistości. Mniej więcej do czasu ostatniego załamania w światowej gospodarce masy były skłonne wierzyć w wizję, w której liberalna demokracja zapewnia nieustanny wzrost gospodarczy, ten zaś związany jest z obyczajowym liberalizmem. Kryzys ekonomiczny jednak, podkopując wiarę w pewny wzrost gospodarczy, zdelegitymizował liberalizm. Gdy zaś elity straciły miano tych, które wiedzą lepiej, które tłumaczą rzeczywistość, wyjaśniają złożoność zjawisk i potrafią przewidywać przyszłość (o tym zjawisku piszemy dziś więcej w Daniu Głównym „Plusa Minusa"), gdy rewolucja technologiczna sprawiła, że media tradycyjne („elity nadają, masy są odbiorcami") zostały uzupełnione mediami społecznościowymi (inteligentny internauta może mieć większy wpływ na opinię publiczną niż cała rzesza profesorów), nastąpiła olbrzymia zmiana społeczna. Sęk w tym, że duża część dotychczasowych elit nie uświadomiła sobie skali tego zjawiska. Nic więc dziwnego, że znany polski prawnik i filozof zarzuca obecnie rządzącym Polską, że... oddali głos „nieoświeconemu plebsowi", jak się wyraził.

Artykuł dostępny w ramach oferty cyfrowej "Rzeczpospolitej"

Chcesz czytać więcej?
Zamów subskrypcję i czytaj bez ograniczeń!

  • E-wydanie "Rzeczpospolitej"
  • Aplikacja na smartfon i tablet
  • Dostęp do: Wydarzeń, Ekonomii, Prawa, Plusa Minusa w serwisie www.rp.pl

PLUS MINUS


Prenumerata sobotniego wydania „Rzeczpospolitej”:


prenumerata.rp.pl/plusminus


tel. 800 12 01 95

Żródło: Plus Minus

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE