Ronaldo i Messi. Z pieniędzmi do raju

AFP, Andreas Gebert
W Hiszpanii trwa podatkowe polowanie na piłkarzy-milionerów. Gwiazdora Barcelony Leo Messiego już skazano, teraz kłopoty ma Cristiano Ronaldo, który grozi, że odejdzie z Realu Madryt.
Schemat za każdym razem jest taki sam. Zawodnicy wykorzystują firmy zarejestrowane w rajach podatkowych, by im sprzedawać swoje prawa do wizerunku. System podatkowy w Hiszpanii umożliwia takie rozwiązanie – zagraniczni obywatele pracujący na Półwyspie Iberyjskim mogą płacić podatki albo ich część za granicą. Pod warunkiem że będą potrafili udowodnić, iż pieniądze zostały faktycznie zarobione w kraju, w którym płacą podatek. Ani Leo Messi, ani Cristiano Ronaldo nie mają jednak możliwości dowiedzenia, że dochód powstały dzięki wykorzystaniu ich wizerunku został faktycznie osiągnięty na Wyspach Dziewiczych, Belize czy w innych rajach, do których nie zwabiły ich słońce i plaże. Niedawno hiszpański urząd skarbowy dobrał się do gwiazd Barcelony – Argentyńczyka Leo Messiego i Brazylijczyka Neymara, teraz na celowniku znaleźli się piłkarze Realu Madryt – byli i obecni – a konkretnie klienci najpotężniejszego agenta i szarej eminencji futbolu Jorge Mendesa. Z tym najważniejszym na czele ...
Źródło: Plus Minus

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL