Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Plus Minus

Michał Płociński: Moderniści wszystkich krajów łšczcie się

Fotorzepa, Dorota Nowacka
Mało co da się tak łatwo sklasyfikować w ramach prostego podziału na lewicę i prawicę jak socjalizm i nacjonalizm.

Socjalizm to mocna lewica, nacjonalizm – skrajna prawica. Skoro jednak zwykliœmy umiejscawiać te idee na politycznej mapie tak daleko od siebie, jak wyjaœnić fenomen francuskich wyborów prezydenckich, w których wyborcy komunisty Jeana-Luca Mélenchona w drugiej turze poparli Marine Le Pen, kandydatkę Frontu Narodowego? Wielu powie, że to znak czasów... Że niby w dzisiejszej polityce panuje istne pomieszanie z poplštaniem.

Tyle że to nic nowego. W II RP duża częœć polskich konserwatystów uważała Romana Dmowskiego za równie groŸnego szaleńca jak socjaliœci. Nie dziwi zatem, że postawili na sanację. A naziœci, czyli narodowi socjaliœci? Partia, która choć miała w nazwie socjalizm, powszechnie uznawana jest dziœ za skrajnie prawicowš. Prawda jest taka, że socjalizm i nacjonalizm łšczy więcej, niż mogłoby się wydawać.

Otóż równie dobrze zamiast stawiać je po przeciwnych stronach ideologicznej osi, można by je zestawić razem pod szyldem „modernizm". W czystej postaci to wręcz modernizm skrajnie radykalny. Socjalizm i nacjonalizm to bliŸniacze ideologie powstałe na tych samych fundamentach i pnšce się do praktycznie identycznych celów – przebudowy œwiata na lepszy i stworzenia nowego człowieka. Socjalistom i nacjonalistom nie podoba się zastana rzeczywistoœć: jest niesprawiedliwa, nielogiczna. A człowiek jest zacofany, gnuœny, leniwy, wierzy w zabobony, nie dostrzega prawdziwych wartoœci i nie chce stawiać czoła wyzwaniom przyszłoœci.

Moderniœci głęboko nie zgadzajš się z tym, że natura człowieka jest, jaka jest, że mamy bardzo wiele wad. Wierzš, że odpowiednie instytucje sš w stanie zmienić człowieka, ulepszyć go. I nieważne, czy te instytucje będš ateistyczne, religijne, klasowe czy narodowe. Tak samo nie ma większego znaczenia, do jakich symboli moderniœci będš się odwoływać. Ich założenia i cele sš tożsame. Nie ma dużej różnicy między księżmi endekami a południowoamerykańskimi kapłanami głoszšcymi teologię wyzwolenia. Wiara i inne tradycyjne instytucje sš przez modernizm wykorzystywane cynicznie i instrumentalnie. Nigdy nie chodzi o wiarę dla wiary, naród dla narodu. Chodzi o zmianę.

Dlatego myli się ludowa politologia, która mówi, że socjalista z jednego państwa zawsze dogada się z socjalistš z innego, a nacjonaliœci z różnych krajów będš ze sobš walczyć, bo majš sprzeczne interesy. Prawda jest taka, że i nacjonaliœci dogadujš się œwietnie, bo tak samo patrzš na œwiat, a ich główne cele nie sš wcale sprzeczne, bo przyœwieca im pomysł kreacji nowego człowieka, a nie żadna idea Wielkiej Polski czy Wielkich Węgier. W każdym razie nie ta idea sama w sobie.

Do tego nacjonaliœci z różnych krajów potrafiš tworzyć trwałe sojusze przeciwko wspólnym wrogom – konserwatystom i liberałom. To główni oponenci modernistów. Konserwatyœci i liberałowie swoje programy dostosowujš do zastanej rzeczywistoœci i zamiast tworzyć poprzez instytucje nowego człowieka, chcš instytucje dopasowywać do jego natury. Oczywiœcie, domieszkš socjalizmu czy nacjonalizmu zwykły doprawiać swoje programy również partie liberalne czy konserwatywne. Bo modernizm nie musi być od razu skrajny, radykalny. Można uznać za wielkie zwycięstwo modernistów to, że wiarę w przemianę człowieka przez instytucje – mniej lub bardziej – podzielajš dziœ prawie wszyscy, od katolickich tradycjonalistów po anarchokapitalistów.

Co więcej, socjalizm i nacjonalizm œwietnie się uzupełniajš. Austriacki filozof Friedrich A. von Hayek pisał o nazizmie, że jest naturalnš drogš rozwoju komunizmu i że zatrzymanie socjalistycznej idei w połowie drogi jest zwyczajnie niekonsekwentne. Po prostu, by radykalny modernizm miał sens, z czasem logiczne się staje połšczenie tak zwanych lewicowych i prawicowych jego nurtów w całoœć.

ródło: Plus Minus

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL