Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Plus Minus

Cieślik & Górski: Ryszard i ponowoczesność

Fotorzepa/ Jerzy Dudek
Nowy kultowy serial już na afiszu: „Kolano Prezesa".

Warszawski ratusz nieraz już dowiódł, że się zna na liczeniu. Liczš lata, oddajšc kamienice 130-letnim właœcicielom, liczš pienišdze, budujšc najdroższe ulice i metro na œwiecie, a do tego œwietnie liczš ludzi. Według władz Warszawy frekwencja na Marszu Wolnoœci wyniosła 50 tysięcy osób, według TVP Info 11 tysięcy, a policja przyznaje rację telewizji. 50 minus 11 równa się 39 tysięcy. Gdzie oni się podziali? Chyba że, jak ratusz liczył, 39 tysięcy ludzi bawiło się w chowanego.

W sumie to wcale się nie dziwimy, że ludzie na marsz nie przyszli, skoro głównš atrakcjš było przemówienie Schetyny. No i pogoda była letnia, a jakby tego było mało, opozycja postanowiła przygotować program artystyczny. Nam się szczególnie podobało, kiedy niejaki Europaman okładał na ringu paniš z twarzš Beaty Szydło. Nie lubimy przemocy, ale temu, kto wymyœlił, żeby facet bił publicznie kobietę dla żartu, to byœmy dali w mordę.

Drugim spektakularnym elementem artystycznym marszu był wspólny występ odtwórców trzech głównych ról w „Ziemi obiecanej". Olbrychski, Pszoniak i Seweryn w tamtym filmie zaczynali od tego, że nie mieli nic, potem zbudowali fabrykę, a póŸniej im się fabryka spaliła i znowu nie mieli nic. To tak jak z Marszem Wolnoœci. Z tego też nic nie wyjdzie. Nawet spalona fabryka.

No i nadszedł dzień próby. 15 maja przed północš nagrody zostały zwrócone. Minister Dworczyk wzišł kredyt, minister Jaki z trudem dozbierał, życzymy Jarosławowi Gowinowi, żeby mu wystarczyło do pierwszego. No i cały czas się zastanawiamy, jakie mogš być kary dla tych, którzy jednak kasy nie oddali. Pewnie finansowe...

Szczerze ubolewamy nad tym, że Ryszard Petru opuœcił Nowoczesnš. To zła wiadomoœć dla wszystkich satyryków. W końcu mówimy o człowieku, który wie, kiedy przypada œwięto szeœciu króli. Do tego twierdzi, że wcišż obowišzuje konstytucja 3 maja z 1791 roku i że chłopcy chodzš na badania do ginekologa. A propos specjalistów, to chcielibyœmy tylko wiedzieć, jaki lekarz daje piguły, po których człowiek ma takie pomysły. A może to nie lekarz, tylko diler?

Można chyba powiedzieć, że nastšpiła ponowoczesnoœć. No i teraz Ryszard może wyjeżdżać, gdzie chce, dokšd chce i z kim chce. Ale nikogo to nie obchodzi. Znaczy znowu obrońcy demokracji przegrali, a po stronie niszczycieli demokracji raptem jeden ranny w kolano. I to na własne życzenie.

Choć może nie do końca. Podobno to Joachim Brudziński załatwił ostatecznie prezesa i jego kolano, zabierajšc ich w góry. Mokro, œlisko, a ci z prezesem się bawiš w himalaistów. Chyba że ta niebezpieczna wyprawa to był poczštek walki o sukcesję...

Niepełnosprawni z Sejmu chcieli, żeby prezes do nich przyjechał. Ale jak, skoro on sam jest teraz niepełnosprawny. Rafalska nie może się dogadać, Szydło spływa Dunajcem, premier i prezydent powtarzajš że im szkoda. Po prostu żal.pl. Albo przynajmniej Żalek.

A tak w ogóle to się okazuje, że w sprawie niepełnosprawnych rzšd nie jest stronš. Tak naprawdę pomaga im ochotniczo, a rzecz w tym, żeby się bogaci dogadali z biednymi, ile majš im dać w ramach solidarnoœciowej daniny. Tak więc, naszym zdaniem, to nie Sejm jest odpowiednim miejsce do takiego protestu, tylko Konstancin. Po domach i autach ich poznacie.

Rozpoczšł się sezon komunijny. Na szczęœcie my to już mamy za sobš, ale innym rodzicom fantazji nie brakuje. Na internetach sensację wywołały zdjęcia białej limuzyny, z której wysiada dziecko w stroju komunijnym. Coœ jak na wieczorze kawalerskim. No i jak ktoœ się zastanawiał, kto kupił za 750 tysięcy euro białe lamborghini z autografem papieża, to już wie.

Już myœleliœmy, że dobre merytoryczne dziennikarstwo nikogo nie interesuje, a tu niespodzianka. „Playboy" opublikował rozkładówkę i wywiad z Justynš Żyłš, a teraz mówi o tym cała Polska. Przy okazji porzucona żona skoczka narciarskiego wyznała, że sesję chciała sprezentować mężowi na 30. urodziny, ale wtedy dla Piotra zaœpiewał Zenek Martyniuk. Jak goœć woli Zenka od nagiej żony, to perspektywy małżeństwa nie sš dobre.

Swojš drogš to u Zenka w rodzinie tez Ÿle się dzieje, bo syn gwiazdora disco polo został aresztowany w miejscowoœci Turek. Jak się okazuje, ojciec lubi oczy zielone, a syn trawę zielonš. To znaczy troszkę podsuszonš.

Bardzo nas zaciekawiła historia pewnej rodziny z Chin. Państwo Su Yun z prowincji Yunnan kupili pieska, który po dwóch latach okazał się 113-kilogramowym niedŸwiedziem, codziennie zjadajšcym dwa wiadra makaronu. Znaczy w Chinach podrabiajš już nawet psy. Na wszelki wypadek nie kupujcie pekińczyków.

Robert Górski, Kabaret Moralnego Niepokoju, autor serialu „Ucho Prezesa"

Mariusz Cieœlik, Program 3 Polskiego Radia

PLUS MINUS


Prenumerata sobotniego wydania „Rzeczpospolitej”:


prenumerata.rp.pl/plusminus


tel. 800 12 01 95

ródło: Plus Minus

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL