Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Plus Minus

Tomasz Terlikowski: Met Gala czyli satanizm w kulturze

Fotorzepa, Rafał Guz
Możecie drzeć łacha, wyœmiewać się, a nawet uznać, że to, co napisałem, jest smutnym dowodem na to, jak religia i religijnoœć ryje mózg. Tak bywa, a ja szczególnie się tego nie obawiam.

Wiem także, jak reaguje się na jakiekolwiek sugestie, że współczesna kultura ma korzenie, inspiracje czy choćby elementy sataniczne. To, co zobaczyłem na zdjęciach z Met Gali, największego wydarzenia modowego na œwiecie, wymaga jednak choćby krótkiego skomentowania, i to właœnie w duchu religijnym.

Dlaczego? Otóż tak się składa, że w tym roku gwiazdy postanowiły zabawić się motywami religijnymi i sakralnymi. I tak jedne z nich spróbowały „przebrać się" za rozerotyzowane wersje Matki Bożej, inne założyły coœ, co przypominać ma strój aniołów, jeszcze inne – kardynalskie sutanno-spodnie (nie wiem, jak inaczej to okreœlić) albo inne atrybuty władzy biskupiej. Nie zabrakło też różańców i innych elementów religijnych, które często znajdowały się w miejscach na ciele niekoniecznie do nich adekwatnych. Jednym słowem poużywano sobie na Koœciele na całego, poœmiano się, pożartowano, ironicznie wzięto w nawias sakralne znaczenia symboli i strojów i postmodernistycznie podstawiono nowe znaczenia pod stare słowa czy obrazy. A że to bluŸnierstwo, że może obrażać uczucia katolików? To przecież nikogo nie obchodzi. Co innego, gdyby chodziło o muzułmanów, gejów czy lesbijki, wówczas w obronie obrażanych mniejszoœci stanšłby œwiat, ale tak można sobie podrzeć łacha bezkarnie.

Ale ja nie o tej nierównoœci w traktowaniu. O tym pisałem już wielokrotnie. O wiele istotniejsze jest zupełnie co innego. Otóż tak się składa, że Met Gala pokazuje, i to bardzo dosadnie, stan obecnej kultury. Ona nie ma nic własnego do zaoferowania, nie ma nic substancjalnie, istotowo własnego, a karmi się jedynie tym, co przetworzone, zepsute przez samš siebie, pozbawione pierwotnego sensu, znaczenia, piękna i dobra. Jej istotš jest przekraczanie, niszczenie, kłamstwo (bo czym innym jest umieszczanie religijnych symboli w kompletnie niereligijnym kontekœcie?), a substancjš, do której musi się odwoływać, jest religia i klasyczne wartoœci, bo własnymi nie dysponuje.

I właœnie w tym znaczeniu kultura ta jest najgłębiej sataniczna. Szatan bowiem, podobnie jak ona, nie ma nic własnego, a karmi się jedynie tym, co stworzone, zbudowane, okreœlone przez kogoœ innego. I współczesna sataniczna kultura i diabeł opierajš się jedynie na tym, co zafałszowane, zniszczone, sprofanowane. Nie sš zdolne do stworzenia czegoœ swojego, własnego, czegoœ, co nie byłoby jedynie pozorne, co nie byłoby brakiem dobra, prawdy i piękna.

Met Gala nie jest jedynym przykładem tego zjawiska. Kilka lat temu jeden z warszawskich teatrów wystawił spektakl, który był „odtworzeniem" zewnętrznej strony mszy œwiętej; w innych miejscach jedynym, co można było zaoferować były prowokacje wykorzystujšce postaci Jezusa, papieża czy sprawy ważne dla katolików.

Można to oczywiœcie ignorować, można uważać, że to przecież tylko zabawa, problem polega jednak na tym, że kultura, która nie pozostawia miejsca na rzeczy naprawdę poważne, a za jedynš zbrodnię czy może jedyne bluŸnierstwo uznaje... ocenianie moralne zachowań seksualnych, nie może nie tylko się rozwijać (bo ostatecznie, gdy zaneguje się i oœmieszy wszystkie wartoœci, to co jeszcze można będzie przekraczać i brać w nawias?), ale nawet przetrwać.

Tam, gdzie niknie poważne traktowanie sacrum, gdzie oœmiesza się Transcendencję (jakkolwiek rozumianš) i gdzie symbole zostajš pozbawione sensów i znaczeń, zaczyna się już nie dryf, ale błyskawiczny zjazd ku œmierci. Uœwiadomić to zaœ sobie powinni nie tylko ludzie wierzšcy, ale także niewierzšcy, ich bowiem – tak samo jak nas – dotyczyć będzie œmierć tej kultury. A jako że natura nie znosi próżni, to błyskawicznie umierajšcš kulturę zastšpi inna. Z punktu widzenia ateistów i agnostyków o wiele gorsza.

PLUS MINUS


Prenumerata sobotniego wydania „Rzeczpospolitej”:


prenumerata.rp.pl/plusminus


tel. 800 12 01 95

ródło: Plus Minus

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL