Reklama

Andrzej Bieńkowski: Prawdziwa muzyka ludowa, czyli skrzypce to nie obciach

Organizatorzy dożynek i podobnych imprez nie myślą o tym, by zaprosić kogoś, kto gra prawdziwą muzykę wiejską, bo uznają, że ona jest za trudna dla ludzi. Na ogół gra jakiś akordeon, trąbka i bęben, a ubrane tradycyjnie kobiety śpiewają: oj didi, oj didi... - mówi Andrzej Bieńkowski, etnograf, w rozmowie z Michałem Płocińskim.
Andrzej Bieńkowski: Prawdziwa muzyka ludowa, czyli skrzypce to nie obciach

Foto: Forum

Plus Minus: Wśród mieszczuchów panuje przekonanie, że na polskiej wsi słucha się dziś głównie disco polo, a tradycyjną muzyką ludową interesują się teraz jedynie wielkomiejscy hipsterzy.

Andrzej Bieńkowski: Nie ma jednej polskiej wsi. Mamy tu ogromną różnorodność regionalną. Nie można właściwie ocenić, jaki jest stosunek wsi do własnej tradycji, muzyki, bo diametralnie inne podejście jest na Podhalu, na Kurpiach i w Wielkopolsce. W dużej mierze wiąże się to z pańszczyzną. Tam, gdzie była ona najsilniej zakorzeniona i najmocniej się na nią powoływano, tam najszybciej przestano utożsamiać się z własną kulturą.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Megadeth”: Pożegnanie z gitarą
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Plus Minus
„Monolok”: W poszukiwaniu opowieści
Plus Minus
„Karakum”: Wielbłąd dla początkujących
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Plus Minus
„Troll 2”: Tak się robi soft power!
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama