Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Plus Minus

Biskupie zakazy dla charyzmatyków

Fotorzepa/ Waldemar Kompała
Wyglšda na to, że coœ dzieje się w Koœciele w Polsce z ruchem charyzmatycznym (a może lepiej powiedzieć – z jego tzw. neopentekostalnymi odłamami, czyli pokrewnymi ruchowi zielonoœwištkowemu, coraz mocniej obecnymi także w wersji katolickiej).

Kolejni biskupi – po, jak się nieoficjalnie mówi, burzliwych obradach i debatach w swoich diecezjach – zakazujš działania najbardziej znanym charyzmatycznym kaznodziejom i kapłanom. Domagajš się również uregulowania sytuacji kanonicznej od grup, które choć niewštpliwie wykonujš dobrš, ewangelizacyjnš robotę, to jednoczeœnie znajdujš się poza strukturami prawnymi, a także – jak się zdaje – przynajmniej w częœci swoich pobożnoœciowych zachowań wychodzš poza przestrzeń katolicyzmu.

O czym mowa? W cišgu ostatnich dwóch, trzech tygodni najpierw posypały się zakazy i ostrzeżenia przed Wspólnotš Miłoœci i Miłosierdzia z Czatachowy, a także jej duchowym liderem ojcem Danielem (jasne dokumenty wydali na jego temat biskupi płocki i opolski, a także jego ordynariusz metropolita częstochowski), a krótko potem ordynariusz warszawsko-praski arcybiskup Henryk Hoser wydał zakaz organizacji rekolekcji dla innego znanego charyzmatyka z Indii ks. Jamesa Manjackala. W tym pierwszym przypadku mowa jest o braku regulacji, o tym, że pustelnik, jakim miał być ojciec Daniel, prowadzi życie ewangelizatora, a także o niejasnoœciach finansowych, w tym drugim biskup powołuje się na jakieœ poważne informacje, które uzyskał od nuncjatury. Jednak wiele wskazuje na to, że w obu przypadkach istotnš rolę odgrywa także wštek doktrynalny, a konkretniej dostrzeżenie, że w ostatnich latach polski katolicyzm błyskawicznie się pentekostalizuje (to zresztš zjawisko globalne).

Nie, niekoniecznie musi to być zarzut. Nie ulega wštpliwoœci, że odrodzenie charyzmatyczne, dziesištki, jeœli nie setki rekolekcji organizowanych przez charyzmatycznych kapłanów (by wymienić tu tylko ojca Antonello Cadeddu czy ks. Johna Bashoborę), tysišce mszy z modlitwš o uzdrowienie głęboko przeorało polski Koœciół. Wielu ludzi odzyskało w ich trakcie wiarę czy doœwiadczyło cudu, inni zdecydowanie jš pogłębili, a jeszcze inni – być może po raz pierwszy – spotkali się z żywym Jezusem. I nikt poważny nie może tego negować. Jest jednak także inny skutek tego zjawiska. Otóż od jakiegoœ czasu katolicyzm, zawsze opierajšcy się na rozumie, zyskuje mocno irracjonalny obraz. Uzdrowień się już nie bada, lecz obwieszcza; niektóre z charyzmatycznych przejawów pobożnoœci, choć mogš być postrzegane także jako psychomanipulacja (albo manifestacja złego ducha), już nie sš badane, a każdego, kto o nie pyta, traktuje się jak osobistego wroga Ducha Œwiętego. Mocnemu uszczupleniu ulega też przekaz wiary, którš ogranicza się do przeżycia (nie ma co ukrywać, bardzo mocnego).

I wiele wskazuje na to, że biskupi, po wielu latach obserwowania tego, co się dzieje, postanowili ponownie zabrać się do katolicyzowania niesamowitego ruchu, jaki zmienia Koœciół. Nie, nie chcš go zlikwidować, a jedynie uformować go bardziej w katolickim niż zielonoœwištkowym duchu. Ruchy wewnštrz Koœcioła, nawet jeœli inspirujš się pobożnoœciš pentekostalnš (a nie ma w tym nic złego), muszš zachować katolickš specyfikę, a także katolickie podejœcie do duchowoœci. A to oznacza, że muszš nie tylko być posłuszne biskupom, wierne katolickiej sakramentologii, ale także rozumne i racjonalne. Innej drogi nie ma.

Z drugiej jednak strony, i to także warto mieć w pamięci, nic nie wskazuje na to, by proces pentekostalizacji dało się całkowicie odwrócić. Duchowoœć charyzmatyczna odpowiada na istotne potrzeby współczesnego człowieka, jest mu z wielu powodów bliska, a to oznacza, że Koœciół, walczšc o jego katolicyzację, nie może go całkowicie odrzucić. I na pewno tego nie zrobi.

PLUS MINUS


Prenumerata sobotniego wydania „Rzeczpospolitej”:


prenumerata.rp.pl/plusminus


tel. 800 12 01 95

ródło: Plus Minus

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL