Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Plus Minus

Post od Internetu

Fotorzepa, Waldemar Kompała
Kilku znajomych znów na czas Wielkiego Postu postanowiło zniknšć z mediów społecznoœciowych.

Niektórzy napisali, że nie będš przez półtora miesišca aktywni na Twitterze, Facebooku, Instagramie, LinkedIn czy Snapchacie, inni po prostu zamilkli.

Przyznam, że kilka lat temu, gdy zrodził się ten zwyczaj, wydał mi się przesadš. Dla mnie, dziennikarza, media społecznoœciowe sš narzędziem pracy. Równie dobrze poseł może ogłosić, że w poœcie nie będzie spotykał się z wyborcami ani wygłaszał mów w Sejmie, a lekarz, że nie będzie tracił czasu na rozmowy z pacjentami – myœlałem.

Im więcej czasu mijało, tym więcej wskazywało, że warto się jednak nad tym zastanowić. Kilka tygodni temu w Hiszpanii 15-latek pozwał własnš matkę do sšdu z powodu „znęcania się". W skardze napisał, że rodzicielka odebrała mu... smartfon, ponieważ przeszkadzał mu w nauce. Na szczęœcie sšd zachował zdrowy rozsšdek i uznał, że obowišzkiem rodzica jest troska o rozwój dziecka, a więc matka „w oczywisty sposób" podjęła „właœciwe działania" majšce na celu dobro dziecka. Na czym polega problem, widzimy dobrze, przyglšdajšc się nastolatkom w metrze, tramwaju, pocišgu czy autobusie. Cali pochłonięci sš wirtualnš rzeczywistoœciš. Wyglšdajš, jakby byli częœciš swoich własnych telefonów, a nie jakby smartfon był narzędziem, które im służy.

Prof. Andrzej Zybertowicz zwrócił uwagę na fakt, że internet tym się różni od wszelkich wczeœniejszych narzędzi, jakich używał człowiek, że posiada zdolnoœć zawładnięcia człowiekiem. I proponuje terapię niemal równie radykalnš, jak wielkopostna rezygnacja z Twittera i Facebooka – a mianowicie próbę spowolnienia rozwoju technologicznego, które pozwoliłoby ludzkoœci spróbować ogarnšć to, co dzieje się na styku nowoczesnych technologii i zwykłego człowieka. Zybertowicz ostrzega, że jeœli nie spróbujemy tego opanować, zbliżymy się do stanu, w którym to œwiat cyfrowy, internet i sztuczna inteligencjš będš coraz bardziej przewyższać człowieka.

Podobnš przestrogę znalazłem w wydanej przed kilkoma tygodniami powieœci Michała Olszewskiego „#upał". Opis odwyku od „lajkowania", „szerowania", „followowania", sprawdzania „statusów", „trafiku", „engejdżmentu", od chęci bycia non stop na bieżšco, które stopniowo zmienia się w obsesję, jest przerażajšcy. Ale chyba równie przerażajšcy jest opis życia człowieka, którego egzystencję wypełniajš tylko sieć i media społecznoœciowe.

Sztuka polega więc na tym, by przy korzystaniu z tych narzędzi pracy i zabawy zachować człowieczeństwo, którego podstawš jest wolnoœć. Wiele już napisano o tym, jak internet i serwisy społecznoœciowe przyczyniajš się do wzrostu nienawiœci i agresji w życiu publicznym. Ale w wymiarze osobistym czy moralnym znacznie ważniejsza jest inna sprawa. Otóż w ich używaniu ważne jest to, by nie przegapić momentu, w którym zaczynajš one nam tę wolnoœć odbierać.

Dziesięć lat temu zdecydowaliœmy z żonš, że nie będziemy mieć w domu telewizora. Wtedy to on był tym urzšdzeniem, które, kradnšc czas, zniewalało. Dziœ jednak wydaje się, że w porównaniu z uzależnieniem od smartfona oparcie się nałogowi oglšdania telewizji to kaszka z mleczkiem.

Dlatego coraz lepiej rozumiem znajomych, którzy poszczš od mediów społecznoœciowych. Ale skoro Wielkanoc to œwięto wyzwolenia – ze œmierci, ze zła, z wszystkiego, co zniewala, może to temat do postanowień wielkanocnych: zadbać, by również smartfon nie odbierał nam wolnoœci?

PLUS MINUS


Prenumerata sobotniego wydania „Rzeczpospolitej”:


prenumerata.rp.pl/plusminus


tel. 800 12 01 95

ródło: Plus Minus

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL