Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Plus Minus

Jan Maciejewski: Niebezpieczny styl papieża Franciszka

Fotorzepa, Robert Gardziński
Chyba pierwszy raz w historii papiestwa to, jak zachowuje się papież, stało się dla wiernych ważniejsze od tego, co mówi.

Mijajš właœnie cztery lata od wyboru kard. Bergoglio na papieża. Przez ten czas powiedziano i napisano już naprawdę wiele o stylu, w jakim swój urzšd sprawuje Ojciec Œwięty. Bezpretensjonalnoœć i otwartoœć Franciszka stały się jego znakiem rozpoznawczym. Znakiem na tyle wyraŸnym, że chyba pierwszy raz w historii papiestwa to, jak zachowuje się papież, stało się dla wiernych ważniejsze od tego, co mówi.

Jednym z elementów papieskiego stylu jest wykroczenie poza ramy rytuału, niezobowišzujšcy stosunek do formy. Oczywiœcie skromnoœć i bliskoœć to cechy, które zjednujš papieżowi przychylnoœć milionów œwieckich. Patrzšc jednak z szerszej perspektywy, nie można nie zauważyć wynikajšcych z tego niebezpieczeństw.

Ernst Kantorowicz opisał w ksišżce „Dwa ciała króla" doktrynę prawno-teologicznš, która miała ogromny wpływ na rozwój politycznych instytucji w œwiecie zachodnim. Król to nie tylko konkretna osoba, „ciało fizyczne", ale również instytucja – „ciało prawne". Poszczególne osoby sprawujšce urzšd się zmieniajš, sama instytucja trwa jednak niezależnie od nich. Istotę tej koncepcji oddaje zawołanie „umarł król, niech żyje król". Co prawda nie żyje już osoba, dotychczasowy władca, ale trwa urzšd królewski – jego trwanie ma bowiem charakter nie fizyczny, ale prawny czy nawet metafizyczny.

Ten sposób myœlenia jest obecny w porzšdku œwieckim w postaci rozróżnienia urzędu i sprawujšcej go osoby. Przede wszystkim jednak idea dwóch ciał króla jest żywa w Koœciele powszechnym. Poszczególni kardynałowie, wstępujšc na urzšd papieski, stajš się fizycznym ciałem ponadczasowej idei papiestwa. Stosunek wiernych do nich nie zmienia się w momencie wyboru przez kolegium kardynalskie dlatego, że stajš się oni bardziej znani, że zaczynamy dostrzegać pozytywne cechy osobiste czy doceniać głębię przemówień. Nowemu Ojcu Œwiętemu należš się posłuszeństwo i wiernoœć dlatego, że stał się właœnie Wikariuszem Chrystusa na ziemi. Tylko i aż dlatego. Umarł król, niech żyje król.

Traktowanie instytucji papiestwa jako dodatku, przybrania do osobowoœci sprawujšcej ten urzšd jest podcinaniem gałęzi, na której od dwóch tysięcy lat siedzi Koœciół. Bo co się stanie, jeœli kolejny papież nie będzie miał charyzmy Franciszka? W jaki sposób będzie on miał przykuć uwagę?

Wiernoœć regułom nie musi oznaczać ponurej skrupulatnoœci. Najlepszym na to dowodem jest fenomen gry, zabawy. Zabawę i sferę sacrum łšczy fakt, że obie sš wartoœciami samymi dla siebie, nie potrzebujš uzasadnienia z zewnštrz. Podobieństwo widać też na poziomie koniecznoœci przestrzegania reguł. Johan Huizinga w ksišżce „Homo ludens" pisał o „psujach gry" – tych, którzy podważajš sens zabawy; grajšc w piłkę nożnš, łapiš piłkę w ręce i biegnš z niš przez połowę boiska. Jeżeli w odpowiedzi na ich zachowanie nie zabrzmi gwizdek sędziego, który czuwa nad przestrzeganiem reguł, to gra traci sens. Jest już po zabawie. Paul Valery twierdził, że „Wobec reguł zabawy i gry niemożliwy jest jakikolwiek sceptycyzm, jako że podstawa, która je okreœla, jest niewzruszona. Z chwilš, gdy reguły te zostajš przekroczone, œwiat zabawy rozpada się, koniec wówczas z zabawš czy grš. Gwizdek sędziego rozrywa zaczarowany kršg i przywraca znowu na chwilę zwykły œwiat". Przestrzeganie reguł nie tylko zapewnia instytucjom trwanie, ale też sprawia, że stajš się one dla nas zrozumiałe, czytelne. Że możemy w nie swobodnie „grać".

Forma nie jest przeszkodš dla wyrażenia istotnej treœci. Przeciwnie, jest jej noœnikiem, powoduje, że może zostać zrozumiana. Forma papiestwa nie ogranicza przesłania papieża Franciszka. A przecież mówi on o sprawach fundamentalnych – trosce o drugiego człowieka, wychodzeniu poza swojš strefę komfortu, szukaniu zagubionych na obrzeżach Koœcioła. To sprawy naprawdę ważniejsze od tego, że Ojciec Œwięty lubi jeŸdzić komunikacjš miejskš.

PLUS MINUS


Prenumerata sobotniego wydania „Rzeczpospolitej”:


prenumerata.rp.pl/plusminus


tel. 800 12 01 95

ródło: Plus Minus

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL