Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Plus Minus

Tomasz Terlikowski: Prawdziwi wykluczeni

Fotorzepa, Rafał Guz
Sš takie słowa, które w debacie publicznej zostały zawłaszczone przez jednš ze stron. Jednym z nich jest „wykluczenie”. Jest faktem, że na wykluczonych od lat polityczny kapitał zbija lewica.

Sš takie słowa, które w debacie publicznej zostały zawłaszczone przez jednš ze stron. Nie, nie zarzucam chęci odbierania ich innym, bo często owo zawłaszczenie bierze się z niechęci jednej ze stron do jakiegoœ terminu. I tak przez lata patriotyzm wielu ludziom lewicy czy polskim liberałom (uczciwie trzeba przyznać, że wcale nie wszystkim) kojarzył się raczej negatywnie, więc obawiajšc się posšdzeń o nacjonalizm, jak ognia unikano jego stosowania. Obecnie to się zmieniło, ale po latach zaniedbań niełatwo jest budować lewicowy patriotyzm (szczególnie gdy ma być on sprowadzony do sprzštania po własnych psach).

Ale na konserwatywnej prawicy mamy podobne terminy. Jednym z nich jest „wykluczenie". Jest faktem, że na teorii wykluczenia, na wykluczonych od lat polityczny kapitał zbija lewica. To ona wskazuje, kto jest, a kto nie jest wykluczony, a zabiegajšc o współczucie dla tych, których za takich uznaje, buduje gigantyczny program przemian społecznych, redefiniujšc rozumienie małżeństwa czy rodziny, a także tworzšc – nie zawsze korzystne dla samych zainteresowanych – programy pozytywnej dyskryminacji. Wykorzystywanie grup (realnie lub wirtualnie) wykluczonych przez lewicę nie oznacza jednak, że nie ma prawdziwych wykluczonych, którymi powinna zajšć się konserwatywna prawica. „Wykluczenie" istnieje i trzeba o nim zupełnie otwarcie mówić.

Przykładem może najbardziej bolesnym jest sytuacja osób z zespołem Downa. Kolejne kraje ogłaszajš, że już sš, a może za chwilę będš „regionami od niego wolnymi". W Islandii od pięciu lat nie urodziło się żadne dziecko z tym genetycznym zespołem. Powód? Masowe testy prenatalne i eliminacja każdego (100 proc.) dzieci z zespołem Downa na etapie płodowym. Dania zapowiada, że w cišgu dziesięciu najbliższych lat osišgnie podobny rezultat, a Szwecja czy Norwegia już się do niego zbliżajš, bo ponad 95 proc. dzieci z takš diagnozš jest abortowanych. Gdy pytać się o przyczyny, zazwyczaj pada opinia o „niskiej jakoœci życia" cierpišcych na zespół Downa. Tyle że same takie osoby deklarujš – i to aż w 99 proc. – że sš szczęœliwe, 97 proc. z nich zapewnia, że jest zadowolona z tego, jaka jest, a 96 proc., że lubi swój wyglšd. Takich danych statystycznych nie ma w żadnej grupie ludzi zdrowych.

Ale w ostatnich dniach w Polsce mieliœmy inny przykład wykluczenia. Lewica (skrajna) zdecydowała się wykluczyć z debaty uniwersyteckiej Rebeccę Kiessling, amerykańskš prawniczkę, która od lat walczy o prawo do narodzin osób, które poczęły się z gwałtu. Jest ona osobiœcie zainteresowana tš sprawš, bo i ona poczęła się w wyniku gwałtu i dla wielu nie była godna tego, by się urodzić. Identycznie najwyraŸniej myœlš lewicowi działacze młodzieżowi skupieni w rozmaitych kołach naukowych na Uniwersytecie Warszawskim, Jagiellońskim i Wrocławskim, na których zablokowano jej wykład. Powód? Rzekomo skrajne i radykalne poglšdy.

Nawet jeœli uznać, że dla kogoœ jej poglšdy dotyczšce prawa do narodzin dzieci z gwałtu sš radykalne, to dla wielu innych za takie uchodzš poglšdy prof. Moniki Płatek, która bez większego obciachu głosi, że w rodzinach homoseksualnych rodzi się więcej dzieci niż w heteroseksualnych. Mimo to jej nikt z debaty nie wyklucza.

Wydaje się, że absolutnym fundamentem wolnoœci akademickiej jest właœnie uznanie, że różni ludzie mogš prezentować na uniwersytetach różne poglšdy. Uznanie, że jest inaczej, że pochodzenie (z gwałtu) albo poglšdy na temat aborcji majš wykluczać z przestrzeni akademickiej, to niestety, smutny powrót do czasów getta ławkowego. Przed II wojnš œwiatowš skrajni endecy chcieli wykluczyć z uniwersytetów Żydów; teraz skrajna lewica z uniwersytetów chce wykluczyć osoby z gwałtu. Niby tak wiele się zmieniło, niby tak wiele mówimy o wykluczeniu, ale wcišż godzimy się na to, by pewnych ludzi wykluczać. Smutne, ale tak jest.

PLUS MINUS


Prenumerata sobotniego wydania „Rzeczpospolitej”:


prenumerata.rp.pl/plusminus


tel. 800 12 01 95

ródło: Plus Minus

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL