Plus Minus

Tomasz Krzyżak: Miłujcie nieprzyjaciół

Fotorzepa, Waldemar Kompala
Przyznaję, że nie do końca rozumiem pewne posunięcia tych, którzy miłują „prawo i sprawiedliwość”. Często dostrzegam w nich chęć odwetu i zemsty. Wam też nie jest to obce.

Bracia mili, wybaczcie mi, że nie pisałem do Was przed tygodniem. Siewca, wysyłając mnie do Was, prosił, abym przesyłał do niego cyklicznie sprawozdania z mojej pracy. Pierwsze już posłałem, ale ponieważ potrzebowałem trochę czasu, by je przygotować, nie napisałem do Was. Wyznam Wam, że nie zdawałem sobie sprawy z tego, że na te listy czekacie. Wydawało mi się, że traktujecie je jako zło konieczne i moje napomnienia Was drażnią. Wybaczcie, źle Was oceniłem.

Wielu z Was pyta mnie o to, dlaczego mój wpływ na anioła Jarosława i jego przyjaciół jest tak niewielki. Dlaczego pozwalam mu robić wszystko i zupełnie nie liczyć się z Waszym zdaniem. Prosicie o to, by powstrzymać jego „imperatorskie" zapędy. Żądacie też jakiejś kary dla niego, bo – tu zacytuję jednego z aniołów od Grzegorza – przegrywając 27:1, „skompromitował" Wasz kraj. Być może źle to zabrzmi, ale posłużę się jego wypowiedzią z wywiadu dla jednego z periodyków. A powiedział swoim rozmówcom tak: „Państwo jako dziennikarze, nie wszystko wiecie i dlatego wyciągacie nieuprawnione wnioski". Otóż to. Także i Wy nie wszystko wiecie i wyciągacie złe wnioski.

Przypomnę Wam w tym miejscu jedno z pouczeń Siewcy. A mówił on do swoich uczniów, że nie ma nic ukrytego, „co by nie miało być ujawnione, ani nic tajemnego, co by nie było poznane i na jaw nie wyszło. Uważajcie więc, jak słuchacie. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, temu zabiorą i to, co mu się wydaje, że ma". Musicie zatem prosić o to, by Wasze oczy i uszy były otwarte – „kto ma uszy, niechaj słucha!". Są rzeczy, których dziś nie rozumiecie, ale przyjdzie czas, gdy zostanie to przed Wami odkryte.

Aczkolwiek przyznaję, że nie do końca rozumiem pewne posunięcia tych, którzy miłują „prawo i sprawiedliwość". Często dostrzegam w nich chęć odwetu i zemsty. Wam też nie jest to obce. A gdybyście tak przypomnieli sobie Mądrość Syracha? Tam zapisano, że tego, który się mści, „spotka zemsta" Siewcy. Pamiętajcie też o tym, że „jakie jest paliwo, tak się ogień rozpala, jaka jest zapamiętałość w kłótni, tak się ona wzmaga; jaka jest siła człowieka, taka będzie jego zapalczywość, i zależnie od zamożności, gniew jego będzie rosnąć". Przecież każdy z Was wie o tym, że dmuchając w iskry, rozniecicie ogień, a jeśli spluniecie, zgaśnie. „A jedno i drugie pochodzi z ust" Waszych!

Zapytacie, co robić w takiej sytuacji? Siewca miał na to receptę prostą. Miłować nieprzyjaciół. Jak chcą zabrać ci szatę, oddaj. Jak chcą, byś poszedł tysiąc kroków, pójdź dwa tysiące. Trudne to, ale możliwe. Kłótniami i obrażaniem się nic nie załatwicie – nawet jeśli jesteście przekonani, że racja jest po Waszej stronie.

Źródło: Plus Minus

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL