W rocznicę zamordowania Jána Kuciaka przypominamy korespondencję z Bratysławy z marca 2018 roku.
Na jego biurku pozostał martwy ekran komputera, książka o włoskiej mafii, dwa kubki, w jednym łyżeczka lekko ubrudzona kawą rozpuszczalną. W dużym newsroomie bratysławskiego portalu Aktuality.sk siadywał drugi od okna. Jego teksty o wyłudzaniu VAT, legalizacji brudnych pieniędzy i przyjaźniach polityków z podejrzanymi biznesmenami trafiały do wąskiego grona zainteresowanych Słowaków, którzy i tak mieli wyrobione zdanie o rządzących ich krajem.