Francuski działacz katolicki: Islam jest bardziej męski

aktualizacja: 12.03.2016, 21:46

- Komandosi, z którymi rozmawiałem, powiedzieli mi, że zostali muzułmanami, bo ta religia wprowadza rygor i rytuał. Jest odpowiedzią na niepewność w czasach kryzysu społecznego - mówi Bernard Antony, przywódca francuskich tradycjonalistów

REDAKCJA POLECA

Plus Minus: Francja to kraj będący symbolem laickości i modernizmu. A jednak właśnie tu rodzi się w ostatnich latach najwięcej ruchów nawiązujących do tradycji katolickiej.

Protesty przeciwko wprowadzeniu przepisów o „małżeństwie dla wszystkich" wyprowadziły kilka miesięcy temu na ulice Paryża milion osób. A to był ruch, który w 90 proc. organizowały parafie. Czym tłumaczyć takie poruszenie katolików? Otóż moim zdaniem powrót do tradycji chrześcijańskiej jest reakcją na ideologie totalitarne. Od rewolucji francuskiej budowaliśmy republikę nie jako system sprawowania władzy, ale jako ideologię. Rewolucyjny francuski Konwent Narodowy z 1792 roku i Maksymilian Robespierre byli inspiracją dla wszystkich wielkich totalitaryzmów ostatnich dwóch wieków. Rewolucja francuska, razem z rzezią Wandei, była wzorem choćby dla politycznego ruchu Młodych Turków, którzy dokonali ludobójstwa Ormian (właśnie skończyłem pisać o tym książkę). Wszyscy oni byli masonami i podziwiali Robespierre'a. Także Hitler i Lenin byli wielbicielami rewolucji francuskiej.

Ale przecież dziś Francji nie grożą totalitaryzm i ludobójstwo.

Grozi ludobójstwo duchowe, kulturowe, a także fizyczne – poprzez aborcję i niekontrolowaną imigrację.

Nie przesadza pan?

PLUS MINUS


Prenumerata sobotniego wydania „Rzeczpospolitej”:


prenumerata.rp.pl/plusminus


tel. 800 12 01 95

Żródło: Plus Minus

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

KOMENTARZ DNIA

POLECAMY

KOMENTARZE