Narażamy życie całej populacji

aktualizacja: 09.03.2013, 00:00
Foto: Fotorzepa, BS Bartek Sadowski

Jeśli natura postawiła rodzicom bariery, nie powinniśmy ich łamać – twierdzi kierownik Zakładu Genomiki Uniwersytetu Wrocławskiego

Znany ojciec wielodzietnej rodziny powiedział, że akt miłosny podjęty świadomie, by począć dziecko, pamięta się do śmierci, podczas gdy inne zostają zamazane. Czy zapłodnienie widziane okiem genetyka jest równie podniosłe?

prof. Stanisław Cebrat, genetyk: Raczej tajemnicze. Zapłodnienie to wniknięcie plemnika do komórki jajowej. Przyjmuje się czasem, że nowy człowiek powstaje w mniej więcej 22 godziny później, kiedy jądra obu gamet się łączą. Śmiało można powiedzieć, że to początek każdego z nas

Czego zatem nie wiemy?

Na przykład tego, czym kieruje się komórka jajowa, wybierając ten, a nie inny plemnik, by ją zapłodnił.

Uczono nas, że to raczej szybki i sprytny plemnik dopada bierną komórkę.

To nie cała prawda. Owszem, plemniki wyczuwają komórkę jajową – jedne lepiej, inne gorzej – i pędzą w jej kierunku, a to już pierwszy etap wyścigu i selekcji, ale wydaje się, że to ostatecznie komórka jajowa, w nieznany nauce sposób wybiera ten właściwy, z którym się złączy.

W przypadku zapłodnienia in vitro to samo dzieje się w szkle. Gdzie ta różnica?

Wszędzie. Przede wszystkim komórka jajowa nie ma z czego wybrać, jeśli na in vitro zdecyduje się mężczyzna z mocno obniżoną liczbą plemników. Najgorsza jest wersja in vitro zwana ICSI. To bezpośrednie wstrzyknięcie losowo wybranego plemnika do tej komórki. Wtedy nie ma żadnego wyboru. Z naszych badań wynika, że aby dobrze wybrać, potrzeba co najmniej 10 milionów plemników w ejakulacie. Nieprzypadkowo liczba ta jest graniczną wartością płodności mężczyzny.

Może komórka jajowa też wybiera losowo...

Widzi pani, nawet słynny francuski pionier sztucznego zapłodnienia Jacques Testart wycofał się z procedury ICSI,  twierdząc, że losowość jest tu absolutnie niemożliwa. Istnieje na to wiele dowodów. Ale to tylko początek różnic, bo jeśli cały proces poczęcia przeniesiemy w warunki sztuczne, to wszystko zaczyna inaczej działać. Począwszy od intensywnego podawania hormonów kobiecie, aby wywołać dojrzewanie wielu jajeczek równocześnie.

Mówi pan o hormonalnej stymulacji jajników?

Artykuł dostępny w ramach oferty cyfrowej "Rzeczpospolitej"

Chcesz czytać więcej?
Zamów subskrypcję i odbierz 1 kwartał GRATIS!

  • E-wydanie "Rzeczpospolitej"
  • Aplikacja na smartfon i tablet
  • Dostęp do: Wydarzeń, Ekonomii, Prawa, Plusa Minusa w serwisie www.rp.pl
Żródło: Plus Minus

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE