Siergiej w wyborach prezydenckich 18 marca głosować nie będzie. Nigdy zresztą nie głosował. – To niczego nie zmieni – mówi 25-latek zmęczonym głosem.
Dochodzi 23:00, chłopak od 15 godzin jest na nogach, obsługuje klientów w specjalizującej się w rosyjskich daniach sieci szybkiej obsługi Tieriemok przy Zagorodnym Prospekcie w centrum Sankt Petersburga. – Cel mam jeden: wyjechać do Niemiec. Na to odkładam. Pracuję trzy dni z rzędu, a potem mam jeden dzień wolnego, wtedy odsypiam. Nie mam czasu na znajomych, a tym bardziej na politykę – tłumaczy.