Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Plus Minus

Alan Migoń i przepustka poza granice czystego rozumu

Plus Minus
Ludwig Wittgenstein powtarzał podobno, że powinien był swoje „Dociekania filozoficzne", jednš z najważniejszych ksišżek napisanych w XX w., ujšć wierszem.

Sokrates kilka chwil przed œmierciš już nie mówił do swych uczniów, tylko œpiewał. Zwišzek filozofii z poezjš i muzykš, poddanie toku myœli rytmowi wiersza i melodii, miał być przepustkš do wyjœcia poza granice narzucane przez czysty rozum, uzyskania głębszego wglšdu w otaczajšcš nas rzeczywistoœć.

O uzyskanie tej przepustki ubiega się w ksišżce „Wieniec i burza" Alan Migoń. Zebrane w niej wiersze i poematy sš hermetyczne, zawiłe, goršczkowe. Tak jakby autor cały czas poszukiwał tej jednej właœciwej frazy, która pozwoli mu nazwać dręczšce go wizje i przeczucia. To poezja z jednej strony kroczšca po linie rozpiętej między objawieniem a szaleństwem, a z drugiej – pełna erudycyjnych nawišzań do starożytnej kultury, religii i filozofii. Tej ostatniej przede wszystkim.

Migonia nie interesuje bowiem sam akt wypowiedzenia się, wtajemniczenia czytelników w jego życie wewnętrzne. Jego ambicje sięgajš znacznie dalej. Nieprzypadkowo w jego utworach motywy platońskie przeplatajš się z tropami ezoterycznymi, magicznymi. Autor próbuje za ich pomocš znaleŸć drogę do wyrwania się poza otaczajšcš go sieć pozorów.

Wstęp do „Wieńca i burzy" otwiera cytat z XIX-wiecznego francuskiego poety Artura Rimbauda: „Człowiek œwiadomie staje się wizjonerem drogš długotrwałego, systematycznego zakłócania działalnoœci zmysłów". Takim właœnie długotrwałym i systematycznym zakłóceniem może się stać dla czytelników ta ksišżka. Zakłóceniem, które można też okreœlić nowym otwarciem, przebudzeniem. Tak czy inaczej – lektura wyłšcznie na własne ryzyko.

Alan Migoń, „Wieniec i burza", Imprint Media

PLUS MINUS


Prenumerata sobotniego wydania „Rzeczpospolitej”:


prenumerata.rp.pl/plusminus


tel. 800 12 01 95

ródło: Plus Minus

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL