Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Maciej Gutowski, Piotr Kardas: Ochrona obywateli to sprawdzian dla sędziów

Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski
Pełnienie funkcji sędziego, zwłaszcza Sšdu Najwyższego, to powołanie obowišzujšce nie tylko w czasach, gdy przynosi splendor i zaszczyty, ale przede wszystkim w okresie próby – piszš prawnicy.

Powoli dopalajš się zgliszcza instytucjonalnych zmian w wymiarze sprawiedliwoœci. Ustawy o Sšdzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sšdownictwa dopełniajš wizję sšdownictwa w ujęciu rzšdzšcej większoœci. W debacie publicznej dostrzec można zdeformowanš dychotomię ocen.

Twórcy wprowadzonych zmian próbujš przekonać, że jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki usprawniš one sšdownictwo, zwrócš je obywatelom, położš kres sędziokracji. Przeciwnicy zmian wskazujš, że ich skutkiem będzie zniesienie podziału władzy i podporzšdkowanie sšdów politykom. Pozbawi obywatela ochrony, sędziowie wydawać bowiem będš orzeczenia wedle politycznych dyspozycji. Sšdy stanš się przedłużeniem władzy politycznej, obywatel zaœ stanie się bezbronny w sporach z państwem.

Wiara w deklaracje, że rewolucja w SN, wymiany prezesów w sšdach oraz polityczny wybór KRS przyspieszš działania sšdów, zlikwidujš sšdowe pomyłki czy zbliżš sšdy do obywatela oznacza całkowitš naiwnoœć. Zarazem jednak nazbyt pesymistycznie brzmiš wizje całkowitego ubezwłasnowolnienia sšdów. Pomimo niekonstytucyjnoœci szeregu uchwalonych rozwišzań, ewidentnego zamysłu politycznego oddziaływania na sšdy, na powoływanie sędziów i ich funkcjonowanie, trudno przeoczyć to, że orzeczenia wydawać będš po zmianach ci sami sędziowie, którzy czynili to przed ich wprowadzeniem. Wyroki oparte będš na tych samych przepisach prawa, interpretowanego wedle tego samego ius interpretandi.

Upolitycznienie KRS, utworzenie nowych izb w SN oraz wymiana prezesów nie wpływa na zasady wykładni i stosowania prawa. Nie zmienia powszechnie akcentowanej, także przez wprowadzajšcych zmiany, potrzeby rozróżnienia lex i ius, uwzględniania konstytucyjnych wartoœci w procesie wykładni, w celu odczytywania z niedoskonałych często regulacji słusznego prawa i wydania sprawiedliwego rozstrzygnięcia.

Choć czasami słychać pohukiwania przestrzegajšce sędziów przed stosowaniem konstytucji, to zarazem ta sama grupa suponuje, że wprowadzone zmiany podyktowane były potrzebš usunięcia sędziów wydajšcych orzeczenia w stanie wojennym. A trzeba pamiętać, że potępienie dotknęło tych orzekajšcych w stanie wojennym sędziów, którzy stosowali wedle zasady zwišzania sędziego ustawš prawo oczywiœcie niesprawiedliwe, wadliwie uchwalone, godzšce poprzez swojš treœć w prawa człowieka, wolnoœci jednostki. Mimo oczywistej błędnoœci tłumaczenia, że stosowali takie prawo, jakie wówczas obowišzywało, stanowiło ono dawniej jednš z podstaw uwolnienia sędziów tak orzekajšcych od odpowiedzialnoœci dyscyplinarnej. Dziœ jednak nie byłoby to możliwe, zważywszy radykalnš zmianę kontekstu pełnienia funkcji sędziowskich.

Prawie 40 lat temu nikt nie dostrzegał znaczenia konstytucji w procesie wykładni i stosowania prawa. Nie miało większego znaczenia prawo umów międzynarodowych, prawo Unii Europejskiej. Nie istniały reguły kolizyjne nakazujšce pierwszeństwo ich stosowania w razie kolizji z ustawami ani bezpoœrednie stosowanie konstytucji czy obowišzek uzgodnienia prawa stanowišcego podstawę wyroku z wyrażonymi w niej zasadami i regułami. Dzisiaj kwestie te sš wyrażone w konstytucji i powszechnie znane. Obrosłe orzecznictwem. Obszernie opisane w piœmiennictwie. Wyznaczajš wišżšcy sędziego sposób wykładni i stosowania prawa. Stosowanie tych zasad służy odczytaniu słusznego prawa i wydaniu sprawiedliwego rozstrzygnięcia. Zawsze działa w interesie jednostki, nigdy przeciw niej. Wykorzystywanie tych instrumentów jest obowišzkiem każdego sędziego, a ich zignorowanie oznacza naruszenie prawa.

Wizja sšdów, które stanš się posłuszne politykom i pozbawiš obywatela ochrony, zakłada milczšco, że po zmianach sędziowie orzekać będš bez uwzględniania konstytucji, umów międzynarodowych i prawa europejskiego. W sposób posłuszny władzy. Tyle że jeœli to uczyniš, rażšco naruszš prawo. Stanš się tak samo niegodni pełnienia funkcji, jak sędziowie literalnie stosujšcy dekrety stanu wojennego. Tymczasem podstawowš powinnoœciš sędziów jest wykładnicze poszukiwanie słusznego prawa oraz odmowa stosowania takiego, którego z proobywatelskimi standardami wynikajšcymi z prawa UE, umów międzynarodowych i konstytucji pogodzić nie można.

Sposób działania sšdów po zmianach i zapewnienie gwarancji ochrony obywatelskich praw zależy zatem od tego, czy sędziowie postępować będš wedle zasad prawa. Sprzeniewierzenie się tym zasadom, także w wyniku uległoœci aktualnej władzy politycznej, oznacza sprzeniewierzenie się istocie sędziowskiej funkcji. Wczeœniej czy póŸniej spotkać się musi z krytycznš ocenš, opartš na tych samych podstawach co krytyka sędziów posłusznie orzekajšcych przed laty. Warto o tym pamiętać, bo zło nie jest bezimienne, i nie znajdš usprawiedliwienia ci, którzy twierdzić będš, że użyto ich jak narzędzi.

Ochrona obywateli to zadanie i sprawdzian dla sędziów oraz wszystkich prawników ponoszšcych nie tylko moralnš odpowiedzialnoœć za kształt stosowania prawa. Dzisiaj jak nigdy przedtem aktualna jest potrzeba tworzenia wspólnoty interpretacyjnej prawników. To od niej zależy to, czy zdołamy zachować sšdy dla obywateli. Dlatego jak koszmarny sen brzmiš pojawiajšce się zapowiedzi przejœcia wszystkich sędziów SN w stan spoczynku na znak protestu przeciwko wprowadzonym zmianom. Skorzystanie z korupcyjnej regulacji umożliwiajšcej takie zachowanie zawartej w ustawie o SN, oznaczać będzie sprzeniewierzenie się podstawowym wartoœciom. Pełnienie funkcji sędziego to przecież, jak wskazujš przedstawiciele tego œrodowiska, powołanie. Zobowišzujšce nie tylko w czasach, gdy przynosi splendor i zaszczyty, ale także, a może przede wszystkim w czasie próby. W którym porzucenie zasad w zamian za komfortowe funkcjonowanie w niezasłużonym stanie spoczynku musi spotkać się z rozgoryczeniem sędziów niższych instancji, dla których bezczynnoœci za godziwe wynagrodzenie nie przewidziano.

Autorzy sš profesorami prawa i adwokatami.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL